Stany Zjednoczone nie ustąpią w wojnie z Iranem, dopóki „wróg nie zostanie całkowicie i definitywnie pokonany” – stwierdził sekretarz obrony USA Pete Hegseth. Hossein Shekarchi, główny rzecznik sił zbrojnych Republiki Islamskiej, zagroził z kolei, że wkrótce USA i Izraelowi zostaną zadane „niezwykle miażdżące ciosy”. Wezwał także mieszkańców państw regionu do wskazania kryjówek sił amerykańskich i izraelskich, aby można było je zaatakować.

Zobacz wideo Zaszyfrowana wiadomość z Iranu. USA przechwyciły tajny komunikat

Tymczasem Kongres USA zażądał od administracji Trumpa uzasadnienia wojennych wydatków. Jak podał wtorkowy „Washington Post”, armia USA tylko podczas pierwszych dwóch dni wojny z Iranem zużyła amunicję o wartości 5,6 mld dolarów. Wielu członków Kongresu jest zaniepokojonych tym tempem.

Śmierć przywódcy libańskiego Hezbollahu

Według zachodnich agencji amerykańskie bombowce zrzuciły we wtorek dziesiątki 2000-funtowych bomb penetrujących na głęboko ukryte wyrzutnie rakietowe na południu Iranu. Zaatakowano także kilka fabryk w Iranie, odpowiedzialnych za produkcję dronów. Naloty odnotowano również na obiekty w prowincji Hormozgan.

W odpowiedzi Iran przeprowadził trzy fale ataków rakietowych na Izrael. Zjednoczone Emiraty Arabskie przekazały, że przechwyciły 26 dronów i zniszczyły osiem rakiet balistycznych wymierzonych w Emiraty. Arabia Saudyjska zestrzeliła dwa drony nad wschodnią częścią regionu. Gwardia Narodowa Kuwejtu zestrzeliła sześć dronów na północy i południu kraju. Bahrajn przechwycił blisko 100 rakiet i dronów.

Wojna w Iranie pokazała, jak wielkie zwolnienia w USA przyczyniły się do poważnych problemów podczas ewakuacji Amerykanów z Bliskiego Wschodu – pisze Dominik Moliński. Czytaj w Wyborcza.biz

W międzyczasie Izrael kontynuował działania przeciwko Hezbollahowi w południowym Libanie. Izraelski gabinet wojenny zdecydował o rozszerzeniu operacji o inwazję lądową. Wieczorem poinformowano o  zlikwidowaniu Hassana Salameha, dowódcy libańskiej jednostki Hezbollahu.

Wieczorem wojsko izraelskie poinformowało o rozpoczęciu „masowej fali ataków” na Teheran. W poście w serwisie X napisano, że ataki są wymierzone „w infrastrukturę stolicy Iranu”.

Kryzys naftowy. Przepychanki o cieśninę Ormuz

Działania wojenne wzmogły kryzys naftowy. Największy na świecie eksporter ropy naftowej ostrzegł, że jeśli wojna z Iranem nadal będzie utrudniać dostęp do cieśniny Ormuz, może to mieć „katastrofalne konsekwencje” dla rynków światowych. Donald Trump zagroził atakami na irańskie elektrownie w razie blokady cieśniny. – Jeśli Iran będzie blokował cieśninę Ormuz, uderzymy 20 razy mocniej – podkreślił. Dowódca Marynarki Wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w odpowiedzi stwierdził, że „żaden statek powiązany z agresorami nie ma prawa przepływać przez cieśninę Ormuz. „Jeśli masz co do tego wątpliwości, podpłyń bliżej i spróbuj” – zagroził.

Prezydent Trump powiedział kilkukrotnie, że interesuje go jedynie pełne i bezwarunkowe poddanie się Irańczyków. Ale chyba nawet on zrozumiał już, że to mało prawdopodobny scenariusz, więc zdążyliśmy usłyszeć z jego ust też kilka innych celów – mówi były premier Izraela Ehud Olmert w rozmowie z „Wyborczą”.

Rządy i firmy na całym świecie zareagowały na skoki cen ropy i zmniejszenie dostępności tego surowca wywołane wojną oraz paraliżem transportu przez cieśninę – od podwyżek cen biletów lotniczych po zamykanie szkół i czterodniowy tydzień pracy. Także w Polsce po kolejnej podwyżce w hurtowniach Orlenu cena litra diesla skoczyła w górę. Wiceprezes Orlenu przekazał, że chwilowe przerwy dostaw gazu z Kataru nie mają wpływu na bezpieczeństwo energetyczne Polski. Zapewnił, że klienci taryfowi w krótkim i średnim okresie nie odczują wzrostu cen.

Cieśnina z minami

Iran rozpoczął rozmieszczanie min w cieśninie Ormuz, najważniejszym na świecie wąskim gardle energetycznym, przez które przepływa około jednej piątej całej ropy naftowej – podała we wtorek telewizja CNN, która powołała się na dwie osoby zaznajomione z doniesieniami amerykańskiego wywiadu. Prezydent Trump oświadczył we wtorek, że „nie posiada informacji na temat tego, by Iran zaminował cieśninę Ormuz”. „Jednak jeśli jakieś ładunki zostały podłożone, mają zostać natychmiast usunięte. W przeciwnym razie Iran czekają konsekwencje, jakich dotąd nie widziano” – ostrzegł prezydent w Truth Social. „Jeśli z kolei usuną to, co mogło zostać podłożone, będzie to ogromny krok w dobrym kierunku” – dodał. Wieczorem poinformował też, że „w ciągu ostatnich kilku godzin siły amerykańskie zniszczyły 10 nieaktywnych irańskich łodzi służących do podkładania min”. Agencje bliskowschodnie podały, że chodzi o 10 „nieaktywnych trałowców”

Europa zamyka placówki, brytyjskie okręty wypływają z portu

Dania zamknęła we wtorek placówkę dyplomatyczną. Także władze Niemiec zdecydowały o tymczasowym wycofaniu personelu swojej ambasady w Iraku w związku ze zwiększonym poziomem zagrożenia. Z portu w Portsmouth wypłynął brytyjski okręt wojenny Royal Navy HMS Dragon. Rozpoczął podróż na wschodnią część Morza Śródziemnego. Jego wypłynięcie ogłoszono po ataku dronów na bazę RAF Akrotiri na Cyprze. Brytyjskie ministerstwo obrony poinformowało we wtorek, że również okręt desantowy RFA Lyme Bay jest przygotowywany na wypadek konieczności udzielenia pomocy we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Przywództwo w Iranie

„W najlepszym interesie Stanów Zjednoczonych i Zachodu leży, aby u steru Iranu nie stał już radykalny i terrorystyczny przywódca, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich reakcję na operację przeciwko Republice Islamskiej. Kierowali oni swoje pociski na naszych partnerów w Zatoce Perskiej i kraje arabskie w regionie” – powiedziała we wtorek rzeczniczka Białego Domu Caroline Leavitt. Wybrany w poniedziałek nowy przywódca Mudżtaba Chamenei nie wygłosił jeszcze żadnego orędzia do narodu. Media wspólnie podkreślają, że jego dojście do władzy to sygnał, że najbardziej radykalne frakcje w irańskim establishmencie utrzymują władzę, a nowy przywódca nie będzie zainteresowany zawarciem porozumienia ani negocjacjami w najbliższym czasie. Chamenei w atakach na swoje życie oraz ojca stracił żonę, syna, matkę, siostrę oraz kilku innych członków bliższej rodziny. Dodatkowo Izrael zagroził, że nie zamierza przestać „polować” na duchowego przywódcę Iranu, „ktokolwiek nim nie zostanie”.

Rozmowy pokojowe wciąż daleko

Prezydent Donald Trump powtórzył we wtorek, że celem operacji jest szybkie doprowadzenie do pokoju poprzez eliminację zagrożeń strategicznych. Senator Partii Republikańskiej Lindsey Graham, zwolennik interwencji wojskowej w Iranie i bliski przyjaciel Trumpa, powiedział dziennikarzom, że „wierzy, iż Stany Zjednoczone są bliskie osiągnięcia swoich celów”. Zaznaczył, że wojna nie zostanie uznana za sukces i ostrzegł przed przyszłymi operacjami, jeśli nowy przywódca pozostanie u władzy.

Graham powiedział, że cel militarny, jakim jest „zmiażdżenie reżimu”, jest „odległy o tygodnie”, choć dzień wcześniej Trump sugerował, że koniec wojny może być bliski. „Nie będziemy okupować tego miejsca” – powiedział Graham o Iranie. Dodał, że ważne jest, aby „ludzie sami zadecydowali, jakiego reżimu chcą” i jest przekonany, że Irańczycy – gdyby mieli wybór – odrzuciliby syna zabitego ajatollaha.

Iran: ONZ „przymyka oczy”

Rząd Libanu, za pośrednictwem USA, wystosował oficjalną propozycję bezpośrednich negocjacji pokojowych z Izraelem, mających na celu zakończenie wojny i wypracowanie trwałego porozumienia. Prezydent Izraela Isaac Herzog stwierdził, że obecne działania „są koniecznym kosztem dla stworzenia lepszego horyzontu dla Bliskiego Wschodu”. Organizacja Narodów Zjednoczonych ponowiła apele o natychmiastowe wstrzymanie ognia i pełne wdrożenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu zwrócił się na swoim koncie w X do narodu irańskiego. Wezwał do wykorzystania tego, co nazwał „niepowtarzalną okazją” do obalenia islamskiego reżimu. „Ajatollah Chamenei już nie żyje i wiem, że nie chcecie, aby zastąpił go kolejny tyran” – napisał. „Musicie działać. Stwarzamy ku temu warunki. Kiedy nadejdzie właściwy czas, a ten czas szybko się zbliża, przekażemy wam pochodnię. Bądźcie gotowi, by wykorzystać tę okazję!” – dodał.

Egipt oferuje pomoc w deeskalacji

Minister spraw zagranicznych Egiptu Badr Abdelatty zaoferował w rozmowie telefonicznej z irańskim odpowiednikiem Abbasem Araghchi we wtorek „pomoc w deeskalacji napięć” na Bliskim Wschodzie. Ataki Iranu na sąsiadów z Zatoki Perskiej nazwał „aktami samoobrony”. 

Ambasador Iranu przy ONZ skrytykował Radę Bezpieczeństwa ONZ. „Godne ubolewania jest przymykanie oczu, pomimo wynikającego z Karty obowiązku utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa” – powiedział Amir Saeid Iravani. Poinformował, że zaatakowano już prawie 10 000 obiektów cywilnych, w tym około 8 000 prywatnych domów, a liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do ponad 1300 osób. „Dziś atakowany jest Iran, jutro może to być każde inne suwerenne państwo” – podkreślił Iravani. 

We wtorek agencja ONZ ds. dzieci podała, że w wyniku działań wojennych Izraela w Libanie ginie „więcej niż dziesięcioro dzieci dziennie”.

Czytaj także: Irańczycy publikują zdjęcia fragmentów pocisków, które – według irańskich władz – spadły na podstawówkę w Minab.

Share.
Exit mobile version