W niedzielę, po ostatnim meczu sezonu z Pogonią Siedlce, który wygrała 2:0, rozpoczęła się oficjalna feta Wisły Kraków. Wszystkie wejściówki na to spotkanie – 33 tysiące – rozeszły się dawno temu. Władze Wisły oraz środowisko skupione wokół klubu na ten wyjątkowy dzień przygotowały mnóstwo atrakcji. Niestety wydarzyło się nieszczęście – „Gazeta Krakowska” przekazała, że tego dnia w ścisłym centrum Krakowa 11-letnia dziewczynka została trafiona w głowę petardą.
– Po godzinie 20 wpłynęło zgłoszenie o 11-letniej dziewczynce poszkodowanej w wyniku wybuchu petardy. Miała rozcięte czoło, została zabrana karetką do szpitala. Trwa ustalanie okoliczności zdarzenia – powiedzieli gazecie krakowscy policjanci. Jak czytamy, dziecko w chwili zdarzenia znajdowało się pod opieką ojca. Na razie nie wiadomo, czy rodzina brała udział w fecie Wisły Kraków.
Feta Wisły Kraków
– Dzisiejszy mecz to nie tylko celebracja samego awansu, to głównie uczczenie 120-lecia klubu – zapraszał prezes i większościowy właściciel Wisły Jarosław Królewski.
Od rana w okolicach Synerise Arena wiele się działo. Odbył się m.in. mecz retro, upamiętniający spotkanie z 1936 r. pomiędzy Wisłą i Chelsea FC, który krakowianie wygrali 1:0. Tamto spotkanie było głównym punktem obchodów 30-lecia powstania krakowskiego klubu. W rekonstrukcji tego wydarzenia uczestnicy, wśród których było kilku byłych piłkarzy Wisły, wystąpili w strojach z tamtej epoki. Zorganizowało je stowarzyszenie Historia Wisły. Mecz, podobnie jak 90 lat temu, zakończył się zwycięstwem „Białej Gwiazdy” – tym razem 3:2.
Przed rozpoczęciem spotkania z Pogonią Siedlce kibice obejrzeli minikoncert Kamila Bednarka i Tomasza Organka. Hymn Wisły „Jak długo na Wawelu” odegrała i odśpiewała „Mała Armia Janosika”.
Po zakończeniu spotkania drużyna z rąk prezesa PZPN Cezarego Kuleszy otrzymała puchar za wygranie rozgrywek 1. ligi, a potem piłkarze i sztab szkoleniowy przejechali otwartym autokarem na Rynek Główny, czyli tradycyjne miejsce fetowania sukcesów sportowych w stolicy Małopolski.
Piłkarze udali się na balkon na Sukiennicach, gdzie przywitała ich orkiestra Filharmonii Krakowskiej klubowym hymnem „Jak długo na Wawelu”.
Zawodnicy pozdrawiali wielotysięczny tłum, który śpiewał pieśni sławiące Wisłę. Odpalano race i fajerwerki.
Wisła, prowadzona przez trenera Mariusza Jopa, zdominowała rozgrywki 1. ligi, prowadząc w tabeli od pierwszej do ostatniej kolejki. Zdobyła 71 punktów, o dziewięć więcej niż drugi Śląsk Wrocław. Królem strzelców z dorobkiem 21 bramek został hiszpański napastnik „Białej Gwiazdy” Angel Rodado.
Redagowała Kamila Cieślik


