1 kwietnia ruszyła tegoroczna wypłata 13. emerytur. Świadczenie to przyznawane jest już po raz siódmy. Przysługuje ono osobom, które na 31 marca br. mają prawo do wypłaty jednego ze świadczeń długoterminowych. Należą do nich:
- emerytura (w tym emerytura pomostowa, okresowa emerytura kapitałowa oraz emerytura częściowa),
- renta z tytułu niezdolności do pracy (w tym renta dla inwalidów wojennych i wojskowych oraz renta wypadkowa),
- renta szkoleniowa,
- renta socjalna,
- renta rodzinna (w tym renta rodzinna po inwalidzie wojennym lub wojskowym oraz renta rodzinna wypadkowa),
- rodzicielskie świadczenie uzupełniające,
- świadczenie pieniężne dla cywilnych niewidomych ofiar działań wojennych,
- nauczycielskie świadczenie kompensacyjne,
- świadczenie i zasiłek przedemerytalny.
13. emerytura. Dlaczego kwota „na rękę” jest niższa?
Wysokość 13. emerytury jest równa wysokości minimalnej emerytury. W tym roku jest to 1878,91 zł brutto. Jak pisze „Fakt”, wielu seniorów czuje się rozczarowanych, gdyż „na rękę” otrzymuje sporo niższa kwotę. To dlatego, że od „trzynastki” potrącana jest składka zdrowotna. Wynosi 9 proc. świadczenia, czyli 169,10 zł. Na tym jednak nie koniec, bowiem od 13. emerytury pobierana jest również zaliczka na podatek dochodowy. Jej wysokość jest uzależniona od kwoty emerytury lub renty. W przypadku osób z emeryturą na poziomie 1000 zł brutto jest to zaledwie 45 zł, za to w przypadku tych, których świadczenie przekracza 2400 zł brutto jest to 225 zł.
Gazeta przypomina, że część seniorów nie nie zapłaci podatku od 13. emerytury. Dotyczy to osób, które złożyły wcześniej w ZUS wniosek EPD-21 o niepotrącanie zaliczki na podatek dochodowy. Takim emerytom potrącana zostanie jedynie składka zdrowotna, co oznacza, że świadczenie „na rękę” wyniesie 1709,81 zł.