REE, czyli grupa 17 pierwiastków metalicznych obejmująca skand, itr oraz 15 lantanowców to pierwiastki ziem rzadkich. Są kluczowym składnikiem nowoczesnych technologii, wykorzystywanym do produkcji m.in. smartfonów, baterii, silników pojazdów elektrycznych czy turbin wiatrowych.
Nazwa jest myląca. Pierwiastki z grupy rzadkich wcale nie są rzadkie, tylko mocno rozproszone. Wiele z nich, jak cer (Ce) czy lantan (La), jest bardziej powszechnych niż niektóre metale przemysłowe – na przykład ołów. Ale w skorupie ziemskiej występują w niskich stężeniach, głównie w formie tlenków w minerałach przez co ich wydobycie jest trudne oraz kosztowne. Ale konieczne.
Po co komu pierwiastki ziem rzadkich? Multum zastosowań
Mają potwierdzone unikalne właściwości magnetyczne, optyczne i luminescencyjne. Właśnie dzięki temu są niezastąpione. Bez nich nie będzie nowych ekranów dotykowych, światłowodów, laserów a nawet aparatów fotograficznych. Trudno bez nich skonstruować sprzęt do rezonansu magnetycznego, tomografii, przyrządy chirurgiczne, silniki elektryczne oraz hybrydowe. W kolejce stoją także radary, systemy naprowadzania rakiet oraz silniki odrzutowe.
Głównym producentem i liderem posiadającym największe rezerwy tych metali są Chiny – kontrolują 97 proc. globalnej produkcji REE. Złoża znajdują się także m.in. w Australii, Brazylii, USA czy na Grenlandii. W Europie najwięcej złóż REE ma Szwecja.
Przewaga Chin zaniepokoiła inne państwa, które ruszyły na poszukiwania w innych rejonach świata.
Nadzieja w Nadziejowie. Pierwsze odwierty nie zniechęcają
Kierunek Polski to Góry Świętokrzyskie. To tam prowadzone są badania i odwierty w poszukiwaniu pierwiastków ziem rzadkich oraz innych surowców krytycznych, takich jak grafit, kobalt, nikiel i wolfram. Jednym z najważniejszych miejsc tych badań jest Nadziejów.
Wyniki pierwszych badań potwierdziły lokalne anomalie pierwiastków ziem rzadkich. Chociaż nie jest to jeszcze potwierdzone duże złoże przemysłowe, uzyskane rezultaty są obiecujące. W odwodzie jest jeszcze Dolny Śląsk (grafit, platynowce, miedź) oraz Suwalszczyzna (tytan, wanad).
Polski rząd zamierza przeznaczyć ponad 182 milionów złotych na poszukiwania surowców krytycznych w latach 2026–2033, jednak proces od odkrycia do uruchomienia kopalni może potrwać od 10 do 15 lat.












