Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy wieczór 30 kwietnia pod mostem Poniatowskiego w Warszawie. Policjanci z komendy przy ulicy Wilczej dostali wówczas zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie, który atakował przejeżdżające samochody, wybijając w nich szyby drewnianą belką. 

Policja obezwładniła agresywnego mężczyznę

Mundurowi zauważyli kilka uszkodzonych pojazdów z włączonymi światłami awaryjnymi. „Na miejscu zdarzenia był też mężczyzna, trzymający drewnianą belkę. Zachowywał się skrajnie agresywnie wobec wszystkich, w tym wobec śródmiejskich policjantów. Nie stosował się do wydawanych poleceń odrzucenia niebezpiecznego przedmiotu, a w pewnym momencie zamachiwał się na interweniujących funkcjonariuszy, grożąc im pozbawieniem życia” – zrelacjonował mł. asp. Jakub Pacyniak z KRP Warszawa I.


Zobacz wideo

Policja zatrzymała podejrzanych o fałszowanie pieniędzy i zabezpieczyła linię do produkcji podrabianych banknotów

46-latek został obezwładniony z użyciem środków przymusu bezpośredniego, a następnie zatrzymany i przetransportowany do budynku komendy. Policjanci przebadali go również na obecność alkoholu we krwi. Jak się okazało, 46-latek był trzeźwy.

Czytaj także: Lider Teddy Boys, bojówki Legii Warszawa, został zatrzymany na Bemowie na przeładunku ogromnej ilości narkotyków. Grupa od dawna podejrzewana była o handel narkotykami – pisze Jakub Chełmiński na Wyborcza.pl.

Ogromne straty i „wielkie zagrożenie”

Funkcjonariusze oszacowali, że straty powstałe w wyniku incydentu opiewają na kilkadziesiąt tysięcy złotych. W sprawie przesłuchano pokrzywdzonych i świadków. Zdaniem policji „wszystkie ustalenia w tej sprawie poddano szczegółowej analizie, która wykazała, że zagrożenie było bardzo wielkie”. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście.

Share.
Exit mobile version