Kontrowersje w sprawie przekazania Ukrainie polskich F-16 wywołała wypowiedź ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego dla ukraińskiej telewizji Espreso. W środę (7 października) stacja opublikowała fragment wywiadu z Sikorskim, z którego wynika, że Polska jest gotowa przekazać Ukrainie co najmniej 29 myśliwców F-16. Na publikację szybko zareagowało polskie MSZ, dementując te doniesienia.
Fałszywe doniesienia ws. myśliwców F-16. MSZ dementuje
„Takie słowa nigdy nie padły. Minister powiedział, że Polska rozmawia z Ukrainą o przekazaniu MiGów! To nie jest nowy temat” – napisał w serwisie X rzecznik MSZ Maciej Wewiór. W kolejnym poście wyjaśnił, że „29 się zgadzało… tyle że to MiG-29”.
Tego samego dnia Espreso wprowadziła zmiany w publikacji, sprostowała wypowiedź szefa polskiej dyplomacji i przeprosiła za pomyłkę.
„Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski mówił o negocjacjach Polski z Ukrainą w sprawie przekazania samolotów MiG. Nie wypowiedział się na temat gotowości Polski do przekazania Ukrainie 29 myśliwców F-16. Dementujemy te informacje” – czytamy w opublikowanym sprostowaniu ukraińskiej stacji.
„Redakcja Espreso szczerze przeprasza Radosława Sikorskiego, Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP, czytelników oraz media, które rozpowszechniały fałszywe informacje zawierające odnośniki do naszej publikacji. Przepraszamy za błąd i prosimy media, które powołały się na nasz materiał, o opublikowanie tego wyjaśnienia” – dodało Espreso.
Andrzej Duda do MSZ: Przestańcie wreszcie kłamać
Według tej publikacji rozmowy na temat przekazania tych samolotów miały toczyć się jeszcze za prezydentury Andrzeja Dudy, a obie strony miały nawet ustalić harmonogram ich przekazania. Już po zdementowaniu nieprawdziwych informacji przez MSZ do publikacji odniósł się były prezydent. Zaapelował do resortu i tygodnika „Do rzeczy”, w którym najwyraźniej przeczytał informacje o F-16.
„Mam propozycję dla Dorzeczy i MSZ: przestańcie wreszcie kłamać. Nigdy w czasach mojej prezydentury ani ja ani nikt z mojego otoczenia nie rozmawiał z władzami Ukrainy o naszych myśliwcach F16. Nie było takiego tematu rozmowy, bo nikt z nas go nie podejmował” [pisownia oryginalna -red.] – zaznaczył.
„Gdyby władze Ukrainy chciałby od nas bomby nuklearnej, to też byście napisali, że ją obiecaliśmy?” – dodał.
Polsko-ukraińskie rozmowy o samolotach MiG-29
Przypomnijmy, że od ubiegłego roku trwają polsko-ukraińskie rozmowy dotyczące przekazania Ukrainie części z pozostałych na wyposażeniu polskich Sił Powietrznych MiG-ów-29. To obecnie przestarzałe, poradzieckie samoloty bojowe, którym kończą się resursy – czyli okres, w którym można je bezpiecznie i skutecznie eksploatować. Maszyny te, używane w polskim lotnictwie od 1989 roku, są obecnie zastępowane nowocześniejszymi maszynami, cały czas jednak biorą udział w misjach.
Do ukraińskich lotników w poprzednich latach trafiło już kilkanaście polskich MiG-ów, teraz Ukraina miała otrzymać kilka kolejnych. W zamian Polska miała otrzymać dostęp do części technologii dronowych, intensywnie rozwijanych i sprawdzanych na froncie w obronie przed rosyjską inwazją.
Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, w lipcu bieżącego roku nastąpił jednak impas w negocjacjach. Warszawa oczekiwała w zamian ukraińskiej technologii dronowej, Kijów z kolei ma domagać się, by to Polska sfinansowała kosztowny remont maszyn.
– Rozmowy w sprawie czterech myśliwców MiG-29 wciąż trwają, ale napotykają szereg przeszkód – głównie finansowych i technicznych, a nie politycznych – mówił z kolei w sierpniu ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.


