Według doniesień dziennika „New York Times” do zdarzenia doszło w sobotę 11 kwietnia około godziny 9:30 czasu lokalnego na dworcu kolei podmiejskich Grand Central Terminal w Nowym Jorku. Napastnik uzbrojony w maczetę, który zachowywał się agresywnie już podczas jazdy, wysiadł na stacji metra i zaatakował ludzi na peronie linii 7, a następnie w rejonie linii 4, 5 i 6.
Policja zastrzeliła napastnika w Nowym Jorku
Według informacji przekazanych przez władze, funkcjonariusze wielokrotnie wzywali mężczyznę do odłożenia maczety. Kiedy odmówił i kontynuował agresywne działania, jeden z policjantów wystrzelił w jego kierunku. Przetransportowano go do szpitala Bellevue, gdzie lekarze stwierdzili zgon.
W wyniku ataku maczetą poszkodowani zostali dwaj mężczyźni w wieku 84 i 65 lat oraz 70-letnia kobieta. Jak ustalili dziennikarze, odniesione obrażenia nie zagrażają ich życiu. Z kolei dwóch interweniujących funkcjonariuszy poddano rutynowej obserwacji medycznej w związku z urazem akustycznym, spowodowanym hukiem wystrzału w zamkniętej przestrzeni peronu. Śledczy podkreślili, że dotychczasowe ustalenia nie wskazują na motyw terrorystyczny.
Czytaj także: Poważne problemy na pierwszej linii metra w Warszawie w środę po południu. Po ataku grafficiarzy na pociąg na stacji Wawrzyszew wyłączono napięcie w torach i wstrzymano ruch na kilku stacjach. Kursowała autobusowa linia zastępcza. Policja zatrzymała czwórkę Hiszpanów – pisze Rafał Górski na Wyborcza.pl.
Mamdani i Hochul reagują
Nowojorski burmistrz Zohran Mamdani podziękował policji za szybką reakcję i „powstrzymanie dalszej przemocy”. Zapowiedział publikację nagrań z kamer funkcjonariuszy zgodnie z obowiązującą procedurą. Z kolei gubernatorka Kathy Hochul określiła zdarzenie jako „bezsensowny akt przemocy”. Następnie zadeklarowała podjęcie dalszych kroków dla poprawy bezpieczeństwa pasażerów.
Chaotyczna ewakuacja w nowojorskim metrze
W związku z incydentem ruch pociągów metra na liniach 4, 5 i 6 został czasowo przekierowany, a część sektorów stacji wyłączono z użytku. Pasażerów ewakuowały służby, a teren zabezpieczono taśmami policyjnymi. Świadkowie opisywali chaos i obecność licznych patroli na miejscu zdarzenia. – To nie jest normalne – ocenił jeden z pasażerów, relacjonując przebieg ewakuacji w asyście kilkudziesięciu policjantów.
Przemoc w Nowym Jorku
W ostatnich miesiącach w nowojorskim metrze odnotowano serię incydentów z użyciem przemocy, co – mimo statystycznego spadku ogólnej przestępczości – podtrzymuje poczucie zagrożenia wśród podróżnych. Na początku kwietnia niezidentyfikowany sprawca zranił w twarz 15-latka w pociągu linii A. Kilka dni wcześniej na Brooklynie doszło do pobicia pasażera na peronie.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)


