Jeden na czterech Amerykanów popiera operację wojskową w Iranie, podczas której zginął Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei i prawie 50 innych wysokich urzędników Teheranu. 43 proc. osób jest przeciwko inwazji, a 29 proc. nie miało zdania na ten temat. Większość, 9 na 10 ankietowanych, słyszało o ataku na Iran.

Ponad połowa badanych – 56 proc. – jest zdania, że Donald Trump jest zbyt skłonny do użycia siły militarnej. Taki pogląd wyraziło 87 proc. Demokratów, 23 proc. Republikanów i 60 proc. osób, które nie identyfikują się z żadną z partii.

Zobacz wideo Sonda: Czy Trump jest zagrożeniem dla Polski?

Amerykanie nie chcą poświęcać żołnierzy

Sondaż zebrał odpowiedzi 1282 dorosłych Ameryków z całego kraju. Przeprowadzono go podczas ataków na Iran, ale jeszcze przed informacją o trzech ofiarach śmiertelnych i pięciu poważnie rannych wśród amerykańskich żołnierzy. Ponad połowa – 55 proc. – republikanów popiera ataki (13 proc. nie popiera), ale 42 proc. wyborców tej partii byłoby mniej skłonnych do poparcia operacji, gdyby amerykańscy żołnierze zostali ranni lub zabici.

45 proc. respondentów byłoby również mniej skłonnych do poparcia ataków, gdyby okazało się, że w USA wzrosną przez to ceny gazy i ropy. W niedzielę cena ropy wzrosła o około 10 proc. do ceny 80 dolarów za baryłkę, a zdaniem analityków wzrosną nawet do 100 dolarów.

Kto po Alim Chameneim?

Dziennikarz „Wyborczej” Robert Stefanicki podsumowuje wydarzenia na Bliskim Wschodzie w niedzielę 1 marca. Oprócz działań wojskowych pojawia się sprawa sukcesji po zabitym Ajatollahu Chameneim. W kuluarach mówi się, że lista kandydatów na nowego Najwyższego Przywódcę została już dawno zawężona do trzech nazwisk, które Chamenei miał pozostawić w swoim testamencie politycznym. Jego treść jest znana nielicznym. Przeczytaj cały artykuł na Wyborcza.pl:

Share.
Exit mobile version