Prezydent USA Donald Trump przekazał w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego, że na jego rozkaz Centralne Dowództwo USA przeprowadziło „jedno z najsilniejszych bombardowań w historii Bliskiego Wschodu”. 

Siły USA zaatakowały irańską wyspę Chark

„Całkowicie unicestwiono każdy wojskowy cel na irańskiej perle w koronie, czyli wyspie Chark” – napisał Trump w swoim serwisie społecznościowym Truth Social. Wyspa to kluczowy irański naftowy hub eksportowy. Przekazał, że „ze względów przyzwoitości” nie „zgładził” infrastruktury naftowej na wyspie. „Jednak, jeśli Iran albo ktokolwiek inny zrobi cokolwiek, by utrudniać swobodne i bezpieczne przejście statków przez cieśninę Ormuz, natychmiast zrewiduję tę decyzję” – oznajmił amerykański prezydent.

Zobacz wideo Zaszyfrowana wiadomość z Iranu. USA przechwyciły tajny komunikat

 „Iran nie ma możliwości, by bronić tego, co chcemy zaatakować. Nie mogą nic z tym zrobić!” – kontynuował prezydent USA. „Irańskie wojsko i wszyscy inni zaangażowani w ten terrorystyczny reżim powinni postąpić mądrze i złożyć broń, by ocalić to, co pozostało z ich kraju, a nie ma tego dużo! Dziękuję za uwagę” – dodał Trump.

Zarówno Trump, jak i źródła irańskie twierdzą, że obiekty naftowe nie zostały zaatakowane, jednak irańskie media poinformowały o co najmniej 15 odgłosach potężnych eksplozji słyszanych w regionie – wskazuje Al Jazeera.

Iran ostrzega przed atakami na infrastrukturę

Media już wcześniej spekulowały, że USA mogą zaatakować wyspę Chark, mieszczącą się na północy Zatoki Perskiej. Na Chark, określanej jako wyspa-terminal, przeładowuje się 95 proc. irańskiej ropy, przeznaczonej na eksport tankowcami – wskazuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Plany jej zajęcia rozważane były przez Amerykanów jeszcze za prezydentury Jimmy’ego Cartera, pod koniec lat 70. XX wieku.

Jak zwraca uwagę Agencja Reutera, rynki pilnie obserwowały wszelkie oznaki, że ataki USA uszkodziły sieć rurociągów, terminali i zbiorników magazynowych na wyspie. „Nawet niewielkie zakłócenia mogą jeszcze bardziej zaostrzyć globalną podaż, zwiększając presję na i tak już niestabilny rynek” – wskazuje agencja informacyjna.

„Jestem bardzo zaniepokojony, że to podniesie temperaturę [konfliktu – red.], a Iran ma mniej do stracenia i wydaje się, że sytuacja ulegnie eskalacji. Iran, przyparty do muru, jest niezwykle ośmielony do działania” – powiedział w rozmowie z Reutersem Patrick De Haan, analityk z amerykańskiej firmy śledzącej ceny paliw GasBuddy.

Irańskie siły zbrojne poinformowały w sobotę, że każdy atak na irańską infrastrukturę naftową i energetyczną doprowadzi do ataków na infrastrukturę energetyczną należącą do firm naftowych współpracujących z USA w regionie, podały irańskie media, ktore cytuje Reuters.

Prezydent USA: Iran chce porozumienia, ale nie takiego, które mógłbym zaakceptować

Tymczasem w kolejnym wpisie w swoich mediach społecznościowych Donald Trump stwierdził, że „media szerzące fake newsy nienawidzą informować o tym, jak dobrze  wojsko Stanów Zjednoczonych poradziło sobie (w operacji – red.) przeciwko Iranowi, który jest całkowicie pokonany i chce zawrzeć porozumienie”. „Ale nie takie porozumienie, które ja byłbym gotów zaakceptować!” – dodał.

W innym wpisie Trump z kolei ocenił, że „Iran miał plany przejęcia kontroli nad całym Bliskim Wschodem i całkowitego zniszczenia Izraela”, ale „te plany są już martwe”.

Czytaj także w Wyborcza.pl: „Izraelscy żołnierze, oskarżeni o znęcanie się nad Palestyńczykiem, unikną kary. Zarzuty oddalono”.

Trump: Siły amerykańskie „wyprzedzają harmonogram” w Iranie

Niedługo przed opublikowaniem pierwszego wpisu Trump w rozmowie z dziennikarzami przekazał, że tego dnia amerykańskie siły przeprowadziły silne uderzenia na Iran. – Sytuacja w Iranie jest bardzo dobra. Dziś było dużo uderzeń, dużo ważnych zwycięstw. (…) Mamy dobrą kontrolę – mówił.

Pytany o to, ile będzie trwała wojna przeciwko Iranowi, rozpoczęta przez USA i Izrael 28 lutego, odparł: – Tyle ile będzie potrzeba. Zaznaczył jednocześnie, że z militarnego punktu widzenia Amerykanie „wyprzedzają harmonogram”. – To się wydarzy wkrótce, bardzo niedługo – odpowiedział na pytanie o to, kiedy amerykańskie siły zaczną eskortować tankowce przez zablokowaną przez Iran cieśninę Ormuz.

Share.
Exit mobile version