
Liberalna partia NEOS zażądała odebrania austriackiego obywatelstwa Karin Kneissl, która pełniła funkcję ministra spraw zagranicznych w latach 2017-2019. Inicjatywa ta została podjęta po tym, jak w wystąpieniu publicznym Kneissl wygłosiła negatywne komentarze na temat swojej ojczyzny.
Chcą pozbawić Karin Kneissl obywatelstwa Austrii
Austriaccy politycy zarzucają jej szerzenie „służebnej propagandy w interesie Władimira Putina i jemu podobnych„.
– W służbie Putina Kneissl symbolicznie szerzy tylko jedno przesłanie: Austria jest bramą do piekieł, a Rosja to Ogród Edenu – stwierdził poseł Yannick Schetty.
Członkowie partii NEOS przygotowują obecnie wniosek mający na celu wszczęcie postępowania w sprawie pozbawienia obywatelstwa. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zostanie on przegłosowany – ugrupowanie to bowiem dołączyło w ub. roku do do koalicji rządowej, współtworząc z ludowcami i socjaldemokratami gabinet Christiana Stockera. Liderką partii jest Beate Meinl-Reisinger – obecna szefowa MSZ Austrii.
Austria. Tańczyła z Putinem, może stracić obywatelstwo
Karin Kneissl była działaczką prawicowej i populistycznej Wolnościowej Partii Austrii. To z jej rekomendacji w 2017 roku objęła stanowisko ministra spraw zagranicznych, europejskich i integracji w rządzie Sebastiana Kurza.
W 2018 roku austriacka polityk zawarła związek małżeński z przedsiębiorcą Wolfgangem Meilingerem. Ceremonia zyskała międzynarodowy rozgłos z uwagi na zaproszenie na nią Władimira Putina.
Światowe media obiegły zdjęcia przedstawiające wspólny taniec Kneissl i rosyjskiego prezydenta. Sprawa wywołała wówczas szereg kontrowersji, bowiem już wtedy relacje między Unią Europejską a Rosją były napięte z powodu aneksji Krymu i okupacji części Donbasu.
Austria chciała pełnić w sporze rolę mediatora, jednak po opublikowaniu zdjęć z wesela szefowej MSZ Kijów uznał, że Wiedeń „nie jest już neutralny”.
Austria. Karin Kneissl przeniosła się do Rosji
Karin Kneissl przestała być ministrem w 2019 roku, kiedy to cały gabinet Sebastiana Kurza – w efekcie skandalu zwanego „aferą z Ibizy„, w którym uczestniczyć miała rodzina rosyjskiego oligarchy – uzyskał wotum nieufności.
Jednak już dwa lata później była szefowa MSZ Austrii została powołana w skład rady dyrektorów koncernu naftowego Rosnieft. Z kolei po inwazji na Ukrainę przeniosła się do Rosji i objęła kierownictwo think tanku GORKI (Geopolityczne Obserwatorium Kluczowych Problemów Rozwoju Rosji) z siedzibą w Petersburgu.
Była polityk prowadzi kanał na Telegramie i potępia „liczne bitwy przeciwko ludzkości od Gazy po Syrię i dalej”. Kobieta nie spieszy jednak z wypowiadaniem się przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę, wręcz przeciwnie – dzieli się zdjęciami ze swojego „wiejskiego” życia w Rosji.
– To jest Rosja! Ja też czuję się tu mile widzianym gościem, choć nie do końca rozumiem nabożeństwo. W powietrzu unosi się spokój, którego nie było w kościele, z którego pochodzę – mówiła na nagraniu z lipca ub. roku.
-
„Coś, czego wcześniej nie widziałam”. Media obiegło zdjęcie z Białego Domu
-
Fico w szoku po spotkaniu z Trumpem? Media o kulisach spotkania

