Waszyngton i Teheran prowadziły negocjacje dotyczące programu nuklearnego. Zakończyły się one jednak niepowodzeniem oraz atakiem USA i Izraela na Iran (28 lutego), który zamknął dialog między tymi krajami. Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani 2 marca oświadczył, że jego kraj nie będzie negocjował z USA. Innego zdania był natomiast Donald Trump, który kolejnego dnia opublikował wpis, w którym stwierdził, że Iran chce rozmawiać. „Powiedziałem: 'Za późno!'” – poinformował amerykański prezydent. Kolejne dni przyniosły wzajemne oskarżenia i nic nie zwiastowało, aby napięte stosunki między USA a Iranem miały ulec poprawie.

USA i Iran przywróciły komunikację?

Agencja Axios nieoficjalnie ustaliła, że w ostatnich dniach „ponownie uruchomiono bezpośredni kanał komunikacji” między wysłannikiem Donalda Trumpa Steve’em Witkoffem a ministrem spraw zagranicznych Iranu Abbasem Aragczim. Twierdził tak anonimowy amerykański urzędnik i źródło posiadające wiedzę na ten temat. Zdaniem dziennikarzy była to „pierwsza znana bezpośrednia komunikacja między stronami od początku wojny”.

Zobacz wideo Zaszyfrowana wiadomość z Iranu. USA przechwyciły tajny komunikat

Aragczi odniósł się do tych doniesień w serwisie X. „Mój ostatni kontakt z panem Witkoffem miał miejsce przed decyzją jego pracodawcy o zniszczeniu dyplomacji kolejnym nielegalnym atakiem militarnym na Iran” – napisał w poniedziałek szef irańskiego MSZ. Pisząc o „kolejnym ataku”, polityk miał na myśli czerwcową operację „Midnight Hammer”, podczas której USA zaatakowały trzy irańskie obiekty nuklearne. „Wszelkie twierdzenia przeciwne zdają się mieć na celu wyłącznie wprowadzenie w błąd handlarzy ropą i opinii publicznej” – zaznaczył Aragczi.

Wojna w Iranie

Siły Obronne Izraela (IDF) i Siły Zbrojne USA rozpoczęły wspólną operację, aby „całkowicie zniszczyć irański reżim terrorystyczny”. Jak informowało Centralne Dowództwo USA (CENTCOM), tym celu zaatakowane zostały: obiekty dowodzenia i kontroli Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, irańskie systemy obrony powietrznej, wyrzutnie rakiet i dronów oraz lotniska wojskowe. W ich wyniku zginęli między innymi dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej oraz sam najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei. Irańskie wojsko odpowiedziało na ten ruch atakami na Bliskim Wschodzie.

W ramach szerokich cięć zatrudnienia, zarządzanych przez Elona Muska, zwolniono między innymi pracowników, którzy posiadali kluczowe kompetencje w zakresie zarządzania kryzysowego. Wojna w Iranie pokazała, jak wielkie zwolnienia przyczyniły się do poważnych problemów podczas ewakuacji Amerykanów z Bliskiego Wschodu – pisze Dominik Moliński. Czytaj w Wyborcza.biz.

Redagowała Kamila Cieślik

Share.
Exit mobile version