-
Białoruskie media państwowe zarzuciły Polsce prowadzenie kampanii dezinformacyjnej przeciw Mińskowi i Moskwie, wskazując na powstanie fałszywego profilu KGB na Telegramie.
-
Według portalu news.by za stworzenie fałszywego konta odpowiadać miały polskie służby specjalne oraz „cyberzdrajcy z krajów bałtyckich”.
-
Wiarygodność wiadomości publikowanych przez białoruskie i rosyjskie media państwowe wymaga dystansu, ponieważ mogą być one elementem działań dezinformacyjnych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O zdemaskowaniu rzekomych autorów fałszywego profilu Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) donoszą dziennikarze portalu news.by, należącego do Narodowej Państwowej Spółki Telewizyjno-Radiowej Republiki Białorusi.
Zdaniem serwisu za powstaniem fałszywej strony, o której donosiły wcześniej inne krajowe media, stoją polskie służby.
„Redakcja news.by ustaliła, że sieć Telegram promująca fałszywy profil 'białoruski zasób KGB’ jest wykorzystywana przez ekstremistyczne białoruskie platformy informacyjne z siedzibą w Polsce, a także cyberterrorystów z 2020 roku” – czytamy w propagandowej publikacji.
„Przy wsparciu cyberzdrajców”. Białoruskie media uderzają w Polskę i kraje bałtyckie
W artykule wspomniano, że profil podszywający się pod KGB został rzekomo stworzony „pod auspicjami służb specjalnych Polski, a prawdopodobnie także szeregu krajów bałtyckich, przy wsparciu cyberzdrajców”.
Wcześniej kanał na Telegramie „Ludowy Antyfake” informował, że na wspomnianym profilu pojawiła się nieprawdziwa wiadomość o próbie sabotażu na strategiczny obiekt w Rosji. Zgodnie z tym doniesieniem akcja miała być udaremniona przez funkcjonariuszy KGB.
Fałszywy wpis zawierał sugestię, że działania sabotażystów były koordynowane z Ukrainy. Białoruś była natomiast wykorzystywana jako szlak tranzytowy dla transportu dronów i systemów łączności.
„Doniesienia o 'ujawnionej grupie (…)’ są nieprawdziwe i fałszywe. Historię puszczono w nocy, aby maksymalnie utrudnić dziennikarzom weryfikację informacji. Niektóre media dały się nabrać” – czytamy na profilu „Ludowy Antyfake”.
Białoruś. Oskarżenia pod adresem Polski, pojawił się fałszywy profil
Portal news.by wskazał, że nieprawdziwa informacja została udostępniona przez ok. 50 profili na Telegramie, a także przez „wysoce zaufane oficjalne źródła rządowe”.
Propagandowa rosyjska agencja TASS zaznaczyła, że białoruskie KGB ma tylko jeden oficjalny kanał w aplikacji Telegram, który okresowo „publikuje listy organizacji i osób zaangażowanych w działalność terrorystyczną”.
Należy mieć na uwadze, że do przekazów forsowanych przez media związane z władzami Białorusi i Rosji trzeba podchodzić z dystansem, gdyż mogą być one elementem działań dezinformacyjnych. Zjawisko to nasiliło się po wywołaniu przez Moskwę pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie.
Źródła: news.by, TASS
-
Emigrantka ujawnia metodę agenta KGB. Tak Łukaszenka werbuje do współpracy
-
Rosja dezinformuje w Polsce o klimacie. Padły nazwy konkretnych mediów


