Do wypadku doszło w środę w lesie w okolicy Komańczy. Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe otrzymało zgłoszenie o ataku niedźwiedzia. Do pomocy ruszył zespół ratowników z Tarnawy Górnej.

Bieszczady. Niedźwiedź zaatakował 36-letniego zbieracza poroża

Ofiara to mężczyzna, któremu udało się uwolnić z opresji, ale został dotkliwie pogryziony. Najprawdopodobniej podszedł za blisko gawry, co zaalarmowało samicę. Jak relacjonuje „Gazeta Wyborcza”, ofiara to 36-latek, który zbierał poroże.

Niedźwiedzica opiekuje się w tym miejscu dwoma młodymi. Takie osobniki są szczególnie wyczulone na wszelkiego rodzaju intruzów. Gdy ktoś je zaskoczy, mogą poczuć się zagrożone i zaatakować.

Zaatakowany mężczyzna ma rany na nogach i rękach, którymi starał się chronić głowę. Lekarze oceniają jego stan jako stabilny, niezagrażający życiu.

Apelujemy o rozwagę odwiedzających bieszczadzkie lasy. Niedźwiedzie o tej porze roku są głodne, rozdrażnione i bardzo niebezpieczne, kiedy strzegą swojego potomstwa i terytorium

alarmuje Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe.

W Bieszczadach żyje najwięcej niedźwiedzi w Polsce. Populacja w kraju wynosi ok. 100 osobników, ale to właśnie na Podkarpaciu jest ich najwięcej – ok. 80 proc. Pozostała część żyje w Tatrach.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Udział
Exit mobile version