Do incydentu z udziałem policyjnego śmigłowca Black Hawk doszło 20 sierpnia 2023 roku podczas pikniku z okazji 103. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą niedaleko Ciechanowa (Mazowieckie). Maszyna zerwała wówczas przewód odgromowy linii energetycznej w pobliżu osób obserwujących przelot.

Jak powiedział we wtorek Bartosz Maliszewski, rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej, która w sprawie incydentu prowadzi śledztwo, dowódcy policyjnego śmigłowca Black Hawk przedstawione zostały zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych związanych z przelotem oraz niebezpieczeństwa sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym. Za czyny te grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Incydent z policyjnym Black Hawkiem. „Śledztwo w toku”

Podejrzany złożył obszerne wyjaśnienia, które będą obecnie analizowane i konfrontowane z pozostałymi dowodami – powiedział prokurator Maliszewski. Pytany czy pilot dowodzący policyjnym Black Hawkiem przyznał się w trakcie przesłuchania do zarzucanych czynów, rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej stwierdził, iż nie zajął on w tym zakresie stanowiska.

Prokurator Maliszewski zaznaczył, iż „nie ujawniono do tej pory, aby do tego incydentu przyczyniły się działania podwładnych bądź przełożonych dowódcy statku powietrznego”. – Śledztwo w tej sprawie pozostaje w toku. Zostało przedłużone do sierpnia tego roku – dodał.

W czerwcu 2024 roku policja informowała, że pilot uszkodzonego pod Sarnową Górą Black Hawka poniósł odpowiedzialność finansową w wysokości trzymiesięcznego uposażenia, natomiast śmigłowiec został naprawiony i skierowany do udziału w transporcie narządów do transplantacji oraz w działaniach przy granicy polsko-białoruskiej.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Udział
Exit mobile version