Koalicję antybalistyczną mają tworzyć Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Norwegia, Hiszpania, Szwecja, Wielka Brytania i Holandia. Te kraje mają nawiązać z Ukrainą współpracę w celu rozwijania zdolności antybalistycznych w Europie. Decyzję o tym podjęto w poniedziałek (13 lipca), w pierwszym dniu spotkania koalicji chętnych.
– Mamy do czynienia z koalicją o charakterze przemysłowym. Z tych państw zgłaszały się firmy z tych państw, które są gotowe wnieść swój potencjał do tej koalicji. Polskie przedsiębiorstwa analizują swoje możliwości – mówił Tusk. Prezes Rady Ministrów przekonywał również, że miejsce Polski „nie tylko w ramach tej koalicji, ale i w Europie” jest „miejscem znaczącym”.
Tusk podkreślił, że ze względu na groźby wobec Polski ze strony rosyjskich władz, „z wielką satysfakcją” przyjął decyzję, że „Polska będzie gościła nie tylko żołnierzy amerykańskich, ale i niemieckich i francuskich” – mówił w odniesieniu do planów przeprowadzenia w Polsce ćwiczeń wojskowych jesienią tego roku z udziałem kilku państw.
– W tej chwili wydaje się nieprawdopodobne, aby w najbliższym czasie, w jakiejś krótkiej perspektywie, doszło do zawieszenia broni albo zawarcia pokoju ze względu na absolutnie sztywne stanowisko Rosji i Putina. Wszyscy spodziewają się raczej eskalacji działań w tej chwili ze strony Rosji i jest dość prawdopodobne, że Rosja będzie chciała tę wojnę przedłużać przynajmniej do zimy – kontynuował premier.
Spotkanie koalicji chętnych w Paryżu
Szef polskiego rządu przyleciał do Paryża w poniedziałek na spotkanie tzw. koalicji chętnych. Celem spotkania było wsparcie Ukrainy w sferze obrony powietrznej i wzmocnienie presji na Rosję. W posiedzeniu wzięli udział m.in. sekretarz generalny NATO Mark Rutte i przedstawiciele władz UE: Antonio Costa oraz Ursula von der Leyen.
Po spotkaniu państwa koalicji chętnych wydały oświadczenie, w którym stwierdziły, że będą dalej wspierać Ukrainę pomocą zbrojeniową i finansową, równocześnie zwiększając presję na Rosję. Podkreśliły, że chcą trwałego i sprawiedliwego pokoju, ale może być on zawarty tylko za zgodą Ukrainy.
„Wspieramy propozycję bezpośrednich rozmów Ukrainy z Rosją – z udziałem USA i Europy – w celu wprowadzenia zawieszenia broni bazującego na obecnej linii kontaktu i wspieramy dalsze negocjacje” – czytamy w dokumencie.
Polskie F-16 w defiladzie święta narodowego we Francji
We wtorek reprezentanci państw koalicji wezmą udział w obchodach święta narodowego Francji 14 lipca. W defiladzie wojskowej weźmie udział około 500 żołnierzy z krajów koalicji. Pałac Elizejski zapowiadał, że będzie ona demonstrować „przebudzenie strategiczne Europy”.
Prezydent Emmanuel Macron, który po raz ostatni będzie obecny na defiladzie jako szef państwa (jego kadencja kończy się za niespełna rok), zaprosił na uroczystości 25 szefów państw i rządów. Pałac Elizejski podkreślił, że defilada pokaże „armię zmodernizowaną”, przypominając, że budżet obronny Francji wzrósł dwukrotnie w ciągu ostatniej dekady. Weźmie w niej udział 6,8 tys. żołnierzy.
Pojawi się także reprezentacja Wojska Polskiego, wystawiona przez Pułk Reprezentacyjny Dowództwa Garnizonu Warszawa. W części lotniczej defilady mają wziąć udział dwa polskie samoloty F-16.
W defiladzie uczestniczyć będzie również ponad 20 żołnierzy ukraińskich. Przed nimi pojawi się około 500 żołnierzy z krajów, które są gotowe – w razie, gdy w wojnie dojdzie do rozejmu – zapewnić Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa. Gościem defilady będzie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.


