Szef Konfederacji Korony Polskiej stawił się w ambasadzie Iranu, gdzie złożył wpis w księdze kondolencyjnej, wystawionej po śmierci Alego Chameneiego. Najwyższy Przywódca Islamskiej Republiki Iranu został zabity w amerykańsko-izraelskim ataku z ubiegłego tygodnia.

Grzegorz Braun w ambasadzie Iranu w Warszawie. Złożył kondolencje


„Niniejszym składam moje szczere kondolencje z powodu tragicznej śmierci waszego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego” – pisał polski polityk. Jeszcze w budynku ambasady podkreślał, że między Polską i Iranem występują „istotne odmienności”, ale jednocześnie łączy je „wiele uniwersalnych zasad, które w stosunkach międzynarodowych zakazują stosowania agresji i morderstwa jako narzędzi rozwiązywania sporów”.


„Haniebne tchórzliwe i podstępne zamordowanie waszego przywódcy wraz z jego najbliższą rodziną stanowi nie tylko akt nikczemnego pogwałcenia tych zasad, ale jest także przejawem upadku cywilizacyjnego i osobistego zdziczenia, tych którzy takiego aktu się dopuścili” – pisał Braun.

Braun i Korwin-Mikke w ambasadzie Iranu


„Niepodległość państw, suwerenność i bezpieczeństwo wolnych narodów drogie powinny być wszystkim, także nam, Polakom” – podkreślał. – I w tym duchu wznoszę hasło: Teheran – Warszawa – wspólna sprawa! – podsumował kontrowersyjny polityk. Warto odnotować, że tego samego dnia ambasadę Iranu odwiedził też inny polityk skrajnej prawicy, Janusz Korwin-Mikke.


„Odwiedziłem dziś ambasadę Iranu w Warszawie, aby złożyć podpis w księdze kondolencyjnej w związku ze śmiercią irańskiego przywódcy – ajatollaha Aliego Chameneiego” – przekazał w mediach społecznościowych.

Share.
Exit mobile version