Sławomir Cenckiewicz, informując o swojej rezygnacji, wskazał, że jego decyzja była umotywowana „bezprawnymi działaniami rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów”.
Polityk zarzucił szefowi rządu, że ten „bezpodstawnie odebrał” mu prawo dostępu do informacji niejawnych.
Cenckiewicz złożył rezygnację. „W odpowiedzialności za państwo”
Cenckiewicz wskazał, że przemyślał swoją decyzję i podjął ją „w odpowiedzialności za państwo, którego jeden z ważnych urzędów – Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, został poddany brutalnej ingerencji i presji ze strony rządu Donalda Tuska”.
„Niespotykany dotąd w historii antypaństwowy wandalizm Tuska i jego współpracowników w praktyce sparaliżował normalne funkcjonowanie BBN, zaś mnie uniemożliwił pełnienie funkcji powierzonej mi w dniu 7 sierpnia 2025 r. przez Prezydenta RP” – napisał.
„Na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 roku złożyłem rezygnację ze stanowiska Sekretarza Stanu – Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Od teraz będę wspierał Pana Prezydenta w zupełnie innej roli” – zapowiedział Cenckiewicz.
Polityk zaznaczył w swoim oświadczeniu, że „nie ma żadnych złudzeń, co do tego, że celem złych ludzi rządzących Polską jest delegitymizacja prezydenta, ograniczenie jego kompetencji i ostatecznie – zniszczenie i 'odwołanie’ prezydentury Karola Nawrockiego”.
Zgodnie z zapowiedziami Cenckiewicza, na stanowisku szefa BBN zastąpi go gen. Andrzej Kowalski. „Mojemu następcy (…) i wszystkim moim współpracownikom z BBN, udzielam poparcia, dziękuję i życzę powodzenia” – napisał polityk.
Informując o swojej rezygnacji, Cenckiewicz odwołał się do wydarzeń z lipca 2024 roku, kiedy Jarosław Stróżyk zdecydował o cofnięciu mu poświadczeń bezpieczeństwa, wymaganych do dostępu do informacji niejawnych. Organ drugiej instancji, czyli Prezes Rady Ministrów, utrzymał decyzje szefa SKW w mocy.
W listopadzie 2024 r. Cenckiewicz zaskarżył tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a ten 17 czerwca ub. r. ją uchylił. W sierpniu 2025 r. rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że KPRM wniosła skargi kasacyjne do NSA od wyroków WSA z czerwca 2025 r. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych mówił wtedy o braku zgody na argumentacje przedstawioną w uzasadnieniu wyroku WSA.
W połowie kwietnia NSA oddalił skargi kancelarii premiera od wyroków WSA, w których uchylono decyzję o cofnięciuCenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa dot. dostępu do informacji niejawnych. „Nie oznacza to, że Cenckiewicz odzyskał dostęp do informacji niejawnych” – napisał Jacek Dobrzyński.
„Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 kwietnia br., który ostatecznie obnażył bezprawność dwuletnich już działań rządu i SKW wobec mnie, niczego pod tym względem nie zmienił, a nawet wzmógł kolejne szykany, prześladowania i śledztwa. Po blisko dwóch latach mojej walki przed sądami, pomimo klęski przed NSA, ekipa Tuska usiłuje zafundować mi znów to samo bezprawie z tym samym Jarosławem Stróżykiem z WSI w roli weryfikatora mojego dostępu do informacji niejawnych” – napisał Cenckiewicz w czwartkowym oświadczeniu.
„Wygrana wojna rozstrzyga o racji – a ta jest ostatecznie po mojej stronie! Moja wiedza o roli premiera Tuska i jego współpracowników w procesie podporządkowywania Polski Federacji Rosyjskiej w latach 2007-2014, związana z tym treść raportu Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022, udział w likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych czy nawet demaskacja Lecha Wałęsy jako niebezpiecznego agenta SB o ps. 'Bolek’ – są prawdziwymi powodami represji, jakie mnie spotkały po 13 grudnia 2023 r.” – kontynuował polityk.
Wkrótce więcej informacji…


