Jak pokazuje raport UCE RESEARCH i Uniwersytetów WSB Merito„INDEKS CEN W SKLEPACH DETALICZNYCH” codzienne zakupy zdrożały w 2025 roku średnio o 4,2 proc. rok do roku. Dotyczyło to łącznie 17 najpopularniejszych kategorii. Na potrzeby raportu przeanalizowano 1,1 mln cen detalicznych. Patrząc na stosunek cen z 2024 do kosztów zakupów w 2023 roku, widać podobny wzrost, (o 4,3 proc. w ujęciu rocznym).
– To pozytywna wiadomość, że średni poziom wzrostu cen badanych 17 kategorii ustabilizował się i utrzymuje się na bardzo podobnym poziomie jak rok wcześniej. Niepokojące jest natomiast to, że w tym samym czasie nastąpił znaczący spadek inflacji, co powoduje, że różnica między jej poziomem a średnim wzrostem cen w sklepach zwiększyła się. W efekcie podwyżki detalistów na poziomie 4,2% możemy traktować jako dość wysokie, a przez tę sytuację wielu konsumentów mogło nie odczuć spadku inflacji w swoich budżetach domowych – komentuje dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito.
Ceny w sklepach w 2025 r. Top 5 najdroższych produktów
Przypomnijmy, że średnioroczna inflacja wyniosła w 2025 wyniosła 3,6 proc. (w ostatnich miesiącach zeszłego roku osiągnęła poziom tzw. celu inflacyjnego NBP, czyli 2,5 proc.). Twórcy raportu zwracają uwagę, że skoncentrowano się w nim na wybranej, ale bardzo ważnej z perspektywy konsumenta grupie produktów, a wskaźnik inflacji konsumenckiej obejmuje znacznie szerszy, ważony koszyk towarów i usług, takich jak np. paliwa, których ceny w lipcu istotnie spadły. Ceny artykułów kupowanych regularnie najsilniej kształtują subiektywne postrzeganie inflacji. Dlatego, mimo że jest ona niska, portfel typowego konsumenta wciąż odczuwał w 2025 roku wyższe ceny przy zakupie podstawowych produktów. Widać to na przykładzie żywności, której ceny poszły w górę średnio o 3,6 proc. Autorzy raportu wskazują, że pokazuje to, że żywność wciąż należy do kategorii produktów, które ciągną inflację w górę, a to nie jest dobrą wiadomością.
W Top 5 najbardziej drożejących kategorii w 2025 roku znalazły się używki (wzrost o 9,7 proc. rok do roku), produkty tłuszczowe (wzrost o 9,2 proc.), napoje (wzrost o 7,7 proc.), słodycze i desery (wzrost o 7,4 proc.), a także mięso (wzrost o 6,5 proc.).
Twórcy raportu wyjaśniają, że poza standardowymi czynnikami wpływającymi na ceny używek, jak koszty produkcji, pracy, czy surowców, istotne znaczenie miała podwyżka akcyzy i związana z nią strategia producentów. Wytwórcy czasem wykorzystują taką sytuację do podniesienia cen, wiedząc, że konsumenci przypiszą to obciążeniom fiskalnym. Kluczowe znaczenie miała niska elastyczność cenowa popytu na używki. Dała ona producentom i detalistom znaczną swobodę w kształtowaniu cen.
– Jeszcze rok temu produkty tłuszczowe taniały o 9,6 p.p. To było największym spadkiem cen w zestawieniu. W zeszłym roku, m.in. z powodu wzrostów cen rzepaku o ponad 22% oraz zwiększonych kosztów produkcji i logistyki, tłuszcze stały się kategorią ciągnącą w górę średni wzrost cen w sklepach detalicznych. Natomiast jako jedną z przyczyn podwyżek cen napojów można podać wzrost kosztów opakowań niezbędnych do sprzedaży tego typu produktów. Dodatkowo nie bez znaczenia było podniesienie kosztów produkcji i logistyki. Istotna okazała się też sezonowość popytu – tłumaczy dr Artur Fiks.
Ceny warzyw w dół
Najbardziej potaniały w 2025 roku warzywa (spadek o 2,6 proc.), a także produkty sypkie i dodatki spożywcze (spadek o 0,3 i 0,9 proc.). – Powodów spadku cen warzyw i produktów sypkich należy upatrywać przede wszystkim w wysokich plonach, z jakimi mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku oraz w ustabilizowaniu się kosztów produkcji. Warto zauważyć, że w 2024 roku warzywa były wśród najbardziej drożejących kategorii, co pokazuje, że poziom ich cen nie należy do stabilnych. Spadek cen dodatków spożywczych jest konsekwencją obniżenia cen półproduktów wykorzystywanych do ich produkcji, czyli przede wszystkim warzyw i produktów sypkich – mówi dr Fiks.


