Lit jest kluczowym pierwiastkiem w produkcji smartfonów, laptopów, pojazdów elektrycznych i akumulatorów do farm wiatrowych i słonecznych, ale jego wydobycie wiąże się z dużym zużyciem wody.
Teraz jednak wielka brytyjsko-australijska korporacja górnicza Rio Tinto podpisała umowę na wydobywanie litu, „białego złota” transformacji energetycznej, z solniska położonego w górach. Ludność obawia się, że projekt ten może wpłynąć na źródła wody kilku społeczności w tym regionie.
„Możemy zostać bez wody. Jak będziemy sadzić rośliny i karmić zwierzęta? Bardzo trudno będzie przetrwać” – powiedziała „The Guardian” sekretarz rdzennej społeczności Copiapó Lesley Muñoz Rivera.
Będą wydobywać lit w Chile. Ekolodzy alarmują
Rio Tinto podpisało umowę o współpracy joint venture z państwową spółką wydobywczą Codelco w celu eksploatacji Salar de Maricunga. Jest to drugie co do wielkości solnisko w Chile, położone 3760 m n.p.m. w regionie Atakama.
Jak twierdzi Rivera, projekt ten będzie stanowił bezpośrednie zagrożenie dla zamieszkującej te tereny ludności rdzennej Colla.
Jak zauważa „The Guardian”, cała komercyjna produkcja litu w Chile wykorzystuje obecnie metodę parowania. Woda jest pompowana z naturalnych lagun solnych do basenów, gdzie jest wystawiona na działanie promieni słonecznych na ok. 1,5 roku, pozostawiając sole litu. Utrata wody w tym procesie sięga 95 proc.
Firma wydobywcza podkreśla swoje zaangażowanie na rzecz „odpowiedzialnego korzystania z wody” oraz deklaruje „minimalny wpływ na lokalne społeczności i ekosystemy”.
Przedsiębiorstwo podkreśla również, że nie zdecydowała jeszcze, którą metodę ekstrakcji litu wykorzysta w Chile. Druga możliwa opcja jest szybsza i zakłada odpompowywanie solanki z powrotem do laguny.
Solanka z litem zabije lagunę?
Jednak sprawa wcale nie jest taka prosta. W rozmowie z mediami Cristina Dorador, mikrobiolog z Uniwersytetu Antofagasta, badająca chilijskie saliny, stwierdziła, że ponowne wprowadzenie oczyszczonej wody do Maricunga może zniszczyć wyjątkowy i delikatny ekosystem.
Wtłoczona ponownie solanka może zawierać śladowe ilości związków chemicznych, takich jak surfaktanty i detergenty, które mogą mieć wpływ na cały ekosystem solniska
Na wspomnianym terenie żyją 53 gatunki zwierząt, w tym flamingi andyjskie, nandu i guanako. Jest tam także 11 rodzimych gatunków roślin i prehistorycznych mikroorganizmów, które można spotkać wyłącznie na solniskach Atakama.
Południowa część solniska Maricunga znajduje się na terenie chronionego parku narodowego Nevado Tres Cruces. Chociaż lit będzie wydobywany z północnej części solniska, Dorador twierdzi, że traktowanie ich jako oddzielnych zbiorników wodnych jest nierealne, bo wszystko stanowi wspólny zestaw naczyń połączonych.
Rdzenna ludność oburzona
Kolejnym problemem są konsultacje publiczne projektu wydobycia litu, a raczej – ich brak. Tylko sześć lokalnych społeczności, w tym m.in. Copiapó, zostało zaproszonych do rozmowy. Choć i tak mieszkańcy twierdzą, że to tylko pozory. „Jesteśmy całkowicie przeciwni, ale nikt nie daje nam dojść do słowa” – twierdzą .
W całym regionie Copiapó 24 inne społeczności również twierdzą, że nie skonsultowano się z nimi w tej sprawie.
Naszym największym zmartwieniem jest wpływ na zasoby wodne, ponieważ Atakama to najbardziej suche miejsce na Ziemi. To dla nas święte terytoria; miejsca, w których nasi pradziadkowie modlili się, składali ofiary i odprawiali ceremonie. Bardzo mnie boli, że ta ziemia jest niszczona



