-
W wyniku intensywnych opadów deszczu w Chile zginęło co najmniej 10 osób, a ponad tysiąc domów zostało zniszczonych.
-
Na obszarach dotkniętych katastrofą wprowadzono stan wyjątkowy, co umożliwiło zwiększenie działań pomocowych i kontrolowanie przemieszczania się.
-
Deszcze były szczególnie dotkliwe w regionach Coquimbo i Atacama, gdzie doprowadziły do przerw w dostawie prądu oraz problemów z dostępem do wody pitnej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– W niedzielę w ciągu godziny spadła ilość deszczu, która zwykle pada w ciągu miesiąca – powiedział w rozmowie z dziennikarzami chilijski wiceminister spraw wewnętrznych Maximo Pavez. Jego zdaniem skala opadów, które dotknęły kraj, jest „nienormalna i ekstremalna”.
– Od wielu lat nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją – przekazał AFP Arnaldo Zuniga z krajowej służby meteorologicznej. Jego zdaniem Chile nie widziało tak obfitych opadów od dwóch dekad.
Ekstremalne opady w Chile. Co najmniej 10 ofiar
Jak podaje AFP, intensywne deszcze nawiedziły regiony Coquimbo i Atacama. Jest to o tyle nietypowe, że tereny te pozostają zazwyczaj suche, a opady tej skali są tam niezwykle rzadkie. Prezydent Jose Antonio Kast podjął decyzję o wprowadzeniu na obszarach dotkniętych skutkami ekstremalnych warunków pogodowych stanu wyjątkowego.
O tragicznych następstwach ulew poinformowano w poniedziałek. Alicia Cebrian, dyrektorka tamtejszej krajowej służby ratowniczej, przekazała, że siła żywiołu odebrała życie co najmniej 10 osobom. Liczba rannych zatrzymała się obecnie na 17, a cztery kolejne osoby uznano za zaginione.
Ekstremalne warunki pogodowe doprowadziły również do poważnych strat w infrastrukturze. Zniszczonych lub uszkodzonych zostało ponad 1,1 tys. domów. Wzburzone skalą opadów rzeki zablokowały niektóre drogi, co z kolei odcięło część obywateli od świata. Region Coquimbo zmaga się również z przerwami w dostawie prądu oraz trudnościami w zakresie zaopatrzenia w wodę pitną.
Chile. Stan wyjątkowy po katastrofalnych ulewach
W związku z tym prezydent Chile zdecydował o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na objętych katastrofą obszarach. Jak powiedział dziennikarzom Jose Antonio Kast, skłoniła go do tego „coraz poważniejsza” sytuacja.
Krok podjęty przez głowę państwa pozwala chilijskim władzom na wykorzystanie istotnych w tych okolicznościach narzędzi i podjęcie środków zaradczych.
Rząd ma dzięki temu możliwość wysłania wojska na tereny objęte skutkami ulew, a swoboda przemieszczania się może zostać ograniczona. Stan wyjątkowy pozwala również służbom szybciej organizować pomoc.
Źródło: AFP
-
Ekstremalne temperatury wracają. Pożary i ewakuacje na zachodzie Europy
-
Burze i powodzie pustoszą Chiny. Na powierzchnię wypłynęły jadowite węże


