
-
Dipetalogaster maxima i Rhodnius prolixus przenoszą pierwotniaka Trypanosoma cruzi, wywołującego chorobę Chagasa.
-
Choroba Chagasa może prowadzić do poważnych uszkodzeń narządów wewnętrznych i w skrajnych przypadkach do śmierci.
-
Naukowcy znaleźli pasożyta wywołującego chorobę Chagasa u pluskwiaków z rejonu granicy amerykańsko-meksykańskiej, co stanowi poważny problem zdrowotny.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Pluskwiaki to bardzo liczna grupa owadów obejmująca od 50 do 80 tys. gatunków. Większość z nich ma grzbietobrzusznie spłaszczone ciało, a ich charakterystyczną cechą jest też narząd gębowy przekształcony w aparat kłująco-ssący. Pluskwiaki nie mają problemu, by przebić jakąś powierzchnię i wyssać to, co się tam znajduje.
Najczęściej to soki roślinne – pluskwiakami są przecież chociażby mszyce, które często oblepiają rośliny i wysysają z nich płyny. Mamy jednak również pluskwiaki drapieżne, które polują na inne owady i bezkręgowce. Wówczas przebijają ich ciała kłujką i wysysają płyny życiowe.
Wreszcie część tych głównie naziemnych owadów dostosowała się do pasożytnictwa. Ich kłujka stała się wyspecjalizowanym narządem do ssania krwi.
Do takich właśnie krwiopijnych pluskwiaków należy pluskwa domowa, ale nie tylko ona. Jest więcej owadów tej grupy sięgających po taki pokarm. Do takich należy Dipetalogaster maxima – ubarwiony na czarno z czerwonymi brzegami ciała, spory pluskwiak z Ameryki Północnej. Ma aż 5 cm długości, to bardzo dużo. A jednak czasami trudno go zauważyć.
Ciemny owad przemyka bowiem szybko i cicho na swych długich odnóżach. Jego kłujka jest dość cienka i ukłucie najczęściej jest bezbolesne. Jeżeli człowiek śpi, nie poczuje. Swędzenie po posiłku pluskwiaka także nie jest jakoś specjalnie dotkliwe. A jednak sprawić może wiele problemów.
Pluskwiak z jaszczurek przerzucił się na ludzi
Badacze uważają, że ten owad niegdyś żył w jaskiniach i pod kamieniami, gdzie zaczajał się na swój pierwotny cel – gady, zwłaszcza jaszczurki, względnie węże. Na terenach, które zamieszkuje – zatem w Meksyku i południowych Stanach Zjednoczonych – doszło jednak do sporej degradacji terenu.
Na dodatek na tych obszarach pojawiło się coraz więcej ludzi, za to liczba jaszczurek spadła. I bezkręgowiec się przestawił, zaczął atakować ludzi i pić ich krew. To na pewno jego wtórna adaptacja ewolucyjna.
A przez krew przenosi się wiele patogenów, także pierwotniak Trypanosoma cruzi, czyli świdrowiec amerykański. Występuje on w Ameryce Południowej i Środkowej, głównie na obszarach najgęściej zaludnionych, wzdłuż wybrzeża Oceanu Atlantyckiego i Pacyfiku. Aż 10 proc. mieszkańców niektórych regionów może być zakażonych tym pasożytem, który wywołuje m.in. chorobę Chagasa, czyli trypanosomozę amerykańską.
Czarny pluskwiak z Ameryki roznosi groźną chorobę Chagasa
Ta choroba ma różne fazy i różne objawy. To faza wczesna ostra i późniejsza, która staje się przewlekła. Tak naprawdę to ona jest groźniejsza dla człowieka i bywa, że może okazać się śmiertelna.
We wczesnym, ostrym stadium objawy są łagodne i zazwyczaj ograniczają się do niewielkiego obrzęku w miejscu ukąszenia i wprowadzenia pierwotniaka do ciała. Choroba Chagasa może jednak rozwijać się w ciele przez lata, nawet całe dziesięciolecia. Uszkadza serce i przewód pokarmowy, zwłaszcza przełyk i jelito grube.
Choroba wzięła swą nazwę od brazylijskiego lekarza i specjalisty chorób zakaźnych Carlosa Chagasa. To on odkrył, że nosicielem pierwotniaka są małpy, np. uistiti. I że przenosi się on wraz z krwią, którą wysysają niektóre pluskwiaki.
Dipetalogaster maxima jest jednym z nich, podobnie jak zbliżony do niego owad Rhodnius prolixus. I to on odpowiada za transmisję choroby na nowe tereny, np. do Stanów Zjednoczonych.
Migracja zakażonych pluskwiaków do dzielnic miejskich El Paso stanowi poważny problem zdrowia publicznego, zwłaszcza biorąc pod uwagę ograniczoną świadomość i infrastrukturę diagnostyczną choroby Chagasa w Stanach Zjednoczonych. Choroba ta jest nadal niezdiagnozowana i niedostatecznie zgłaszana

