-
Obecnie największymi producentami kakao są państwa afrykańskie i azjatyckie, jednak nowo odkryte źródło tego surowca znajduje się w Peru.
-
Produkcji kakao zagrażają wirus CSSVD i zmiany klimatu, co wywołuje poważny kryzys w przemyśle czekoladowym.
-
Badania przeprowadzone na kakaowcach z Peru ujawniły cztery nowe linie genetyczne, z których dwie oferują wyjątkowy potencjał smakowy.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wybrzeże Kości Słoniowej w zachodniej Afryce otwiera dzisiaj listę największych producentów kakao. Dalej znajdują się Indonezja, Ghana, Ekwador, Nigeria i Kamerun. Plantacje kakaowca w tych państwach są rozległe i wiele od nich zależy. Tym bardziej niepokojące jest to, że znalazły się na rozdrożu i w wielkim kryzysie, spowodowanym także zmianą klimatu.
Śmiertelny wirus niszczy plantacje kakaowca. To dlatego czekolada drożeje
Plantacje w Ghanie i na Wybrzeżu Kości Słoniowej zostały zaatakowane przez wirus CSSVD, czyli Combatting Cocoa Swollen Shoot Virus Disease. To śmiertelna dla kakaowców choroba. Wirusa roznoszą pasożytujące na kakaowcach owady zwane wełnowcami. To nieduże pluskwiaki, które u nas czasami tez atakują rośliny doniczkowe. Pestycydy słabo działają na te pluskwiaki, w zasadzie jedynym sposobem walki z nimi jest wycinka zaatakowanych drzew i to jak najszybciej się da.
To zresztą niejedyny problem, gdyż uprawom kakaowca zagraża wiele innych czynników plus sama zmiana klimatu. Zagrożenie jest na tyle duże, że mówi się o nadchodzącym dużym kryzysie w produkcji naturalnej czekolady. Popularny przysmak na pewno będzie drożał.
Kakao nie pochodzi z Afryki ani Azji. Nasiona kakaowca właściwego to jeden z tych produktów kulinarnych, które zawdzięczamy rdzennej ludności Ameryki. Podobnie było z pomidorami, ziemniakami, papryką, dynią, kukurydzą, słonecznikiem czy tytoniem.
Samo kakao dla mieszkańców Ameryki było przede wszystkim składnikiem królewskiego napoju. Aztekowie i inne plemiona prekolumbijskiej Ameryki używały ziaren kakaowca jako waluty zamiast pieniędzy.
Kiedy Krzysztof Kolumb przywiózł z Ameryki ziarna kakaowca, były one już tam niezwykle popularne. Jak dokładnie doszło do uprawy kakaowca na większą skalę – to nie było dotąd jasne. Pisaliśmy w Zielonej Interii o odkryciach, które pozwoliły namierzyć miejsce pochodzenia kakao.
Jak wynika z ustaleń, popularność kakao rozpoczęła się wśród rdzennej ludności Ameryki już około 5 tys. lat temu. To znaczy, że w wypadku kakaowca właściwego mamy do czynienia z jedną z najstarszych i najwcześniej używanych przez ludzi roślin uprawnych. Dla przykładu – żyto jest siane i zbierane „dopiero” od 4 tys. lat.
Kakaowiec jest bliskim krewny bawełny, koli i duriana
Kakaowiec właściwy to drzewo tropikalne, wywodzące się z Amazonii. To ślazowiec, jego bliskimi krewnymi są chociażby malwa, juta, lipa, bawełna, ale także kola i – co mało kto wie – durian należący do równoległej podrodziny ślazowatych. Genotypy rośliny znaleziono w prowincji Valdivia, która leży na wybrzeżu Ekwadoru. Najprawdopodobniej zatem to Ekwador może być państwem, które jest ojczyzną kakao i stąd uprawa kakaowca rozlała się na całą Amerykę.
To tam zatem naukowcy szukali genetycznych śladów dywersyfikacji kakaowca i – jak czytamy w „Plos ONE” – Centrum Badań nad Kakao na Uniwersytecie Indii Zachodnich w St. Augustine w Trynidadzie i Tobago przebadało genotypy 390 tradycyjnie uprawianych drzew kakaowca reprezentujących tradycyjne odmiany wywodzące się z Amazonii.

Szczególnie cenne okazały się te odmiany, które wywodzą się nie z Ekwadoru, ale sąsiedniego Peru. Tam na wielu farmach wciąż uprawia się dzikie i półdzikie odmiany kakao, które nie zostały znacząco zmienione za pomocą selektywnej hodowli czy inżynierii genetycznej. A to jest kopalnia informacji genetycznych na temat pochodzenia kakaowców i genezy prawdziwego kakao.
Nowe linie genetyczne kakaowca rosną w Peru
Dzięki tym badaniom na roślinach rosnących w Peru naukowcy zidentyfikowali cztery dotychczas nieznane linie genetyczne kakaowców, z których dwie mają wręcz niewyobrażalny potencjał smakowy. Są czymś zupełnie innym niż kakao znane obecnie, zatem otwierają nowe możliwości dla plantatorów i producentów czekolady.
Nieznane dotąd szerzej odmiany odkryto w peruwiańskich regionach Amazonas, Ayacucho, Cajamarca, Cusco, Madre de Dios, Piura, San Martín i Ucayali. Dotąd uważano, że współczesne kakao ma 10 korzeni genetycznych i tworzy 10 różnych grup, w oparciu o ich wzajemne podobieństwo genetyczne. Teraz wiemy, że jest ich znacznie więcej, a tkwią one korzeniami w Peru i ojczyźnie kakaowca.
„W Amazonii rosną bezcenne skarby, o których nie wiedzieliśmy” – przyznają naukowcy. Mogą nie tylko uratować czekoladę, zasilając uprawy kakaowca odporne na atak pasożytów, ale także wzbogacić ją smakowo. Pozwolą stworzyć czekoladę, jakiej nie było.


