W Krakowie przy jednej z posesji przy ul. Lea pojawił się czerwony pojemnik na śmieci. Można do niego wrzucać: ubrania, buty, ręczniki, zasłony czy pościel.

Nowy pojemnik na śmieci w Krakowie. Inicjatywa mieszkańców


Okazuje się, że nie jest to pomysł miasta, a wspólnoty mieszkaniowej. Jak przekazał Portalowi Samorządowemu Krzysztof Pękala, zarządca nieruchomości ze spółki Nawigator Nieruchomości, inicjatywa powstała na wniosek mieszkańców. – Chociaż tekstylia można było składować przy wielkogabarytach, powodowało to niepotrzebny bałagan – mówi Pękala.


Warto podkreślić, że pojawienie się nowego pojemnika i wywóz tekstyliów nie wiąże się z dodatkowymi kosztami dla mieszkańców. Stawka za odpady pozostaje bez zmian, a zebrane elementy będą wywożone w ramach odpadów wielkogabarytowych.


Pękala nie wyklucza, że w przypadku zainteresowania mieszkańców pojawią się kolejne pojemniki przy innych posesjach. Atutem tego rozwiązania jest bez wątpienia wygoda. Jak zauważa Radio Zet, dotychczas osoby chcące pozbyć się starych ubrań czy zużytych tkanin musiały często udawać się do Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK). Choć takie punkty są dostępne w każdej gminie, dla wielu mieszkańców stanowiły barierę – zarówno logistyczną, jak i czasową.


To drobna zmiana, ale z punktu widzenia codziennych praktyk mieszkańców bardzo istotna, bo daje szansę na wygodną selektywną zbiórkę tekstyliów, które w wielu przypadkach dotychczas trafiały do odpadów zmieszanych. Pomimo iż akurat Kraków jest bardzo proaktywny w tym temacie – bo poza możliwością oddania tekstyliów w PSZOK-u oferuje także odbiór tekstyliów „na telefon” spod drzwi – to stworzenie dobrego (wygodnego i efektywnego) systemu selektywnej zbiórki tekstyliów to podstawa dla dalszych kroków – podkreśla w rozmowie z Portalem Samorządowym Anna Sapota, wiceprezeska ds. public affairs dla Europy Północno-Wschodniej w grupie TOMRA, która jest pionierem w dziedzinie automatycznego sortowania tekstyliów.

Share.
Exit mobile version