
Węgry postanowiły udzielić byłemu ministrowi sprawiedliwości pomocy politycznej. Były szef MS publikował wczoraj ws. wpis na platformie X, tłumacząc, że ubiegał się o azyl, ponieważ w Polsce czuje się „represjonowany”. Zapowiedział też, że będzie „walczył z politycznym bandytyzmem i bezprawiem” i ostrzegł rząd Donalda Tuska. Decyzja o opuszczeniu ojczyzny ma w przypadku Ziobry związek ze śledztwem dot. możliwych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości – prokuratura krajowa sformułowała przeciwko wiceprezesowi Prawa i Sprawiedliwości 26 zarzutów.
Poseł tego samego ugrupowania, który we wtorek zeznawał w Sądzie Rejonowym Szczecin-Centrum jako świadek w procesie byłych dyrektorów Lasów Państwowych, także miał otrzymać propozycje azylu – i to nie tylko na Węgrzech, ale także w Stanach Zjednoczonych.
„Donald Tusk będzie kiedyś korzystał z azylu w Niemczech”
13 stycznia, w budynku zachodnio-pomorskiego wymiaru sprawiedliwości, Matecki rozmawiał z dziennikarzami. Parlamentarzysta PiS zapewniał przedstawicieli mediów, że nie planuje wyprowadzki za granice Polski. Zapowiedział też, że nie będzie uchylał się od brania ewentualnej odpowiedzialności. – Jestem w Polsce i nigdzie się nie wybieram. Za to jestem pewny, że [premier – przyp. red.] Donald Tusk będzie kiedyś korzystał z azylu w Niemczech – rzucił. Chwilę wcześniej ujawnił zaś, że miał rzekomo otrzymać propozycje azylu – m.in. na terenie USA.
W sądzie rejonowym Matecki dzisiaj stawił się, by zeznawać ws. byłych szefów LP, których organy ścigania podejrzewają o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Jeśli chodzi o samego posła, w jego sprawie toczy się odrębne postępowanie, dot. jego rzekomo fikcyjnego zatrudnienia w latach 2020-2023 w lasach.
Miał on, według prokuratury, wzbogacić się w tym czasie o prawie 500 tysięcy złotych.

