Nemiecka sieć dyskontów Penny poinformowała, że owce złożyły niespodziewaną wizytę w jednym z ich bawarskich punktów sprzedaży, po tym jak najwyraźniej oddzieliły się od reszty stada. Zagubione stadko 50 zwierząt szybko zdobyło sympatię. O zajściu poinformowała nawet ambasada Niemiec w Londynie.
Niemcy. 50 owiec weszło do sklepu
W czwartek, 8 stycznia na profilu sieci sklepów Penny pojawiło się nietypowe zdjęcie. Widać na nim stłoczone w małym sklepie pomiędzy alejkami owce. W rozmowie z gazetą „Augsburger Allgemeine” kierownik sklepu Jürgen Kippes powiedział, że na początku myślał, że ktoś robi mu żart.
Myślałem, że jesteśmy w programie “Ukryta kamera”
Podczas swojej krótkiej wizyty stadu udało się narobić sporo zamieszania. Gdyby pobiegły w stronę owoców i warzyw, nie udałoby się ich wyciągnąć – mówił kierownik sklepu.
Jak relacjonują pracownicy, nakłonienie owiec do opuszczenia terenu supermarketu wymagało pewnego wysiłku. Próbowano je wypchnąć, ale to nie zadziałało. Dopiero gdy pracownik zaczął głośno uderzać w kasę, zwierzęta się przestraszyły i wyszły przez przesuwane drzwi na parking.
Skąd wzięły się owce w sklepie?
Jak doszło do tego dziwnego zdarzenia? Pasterz Dieter Michler prowadził swoje liczące 500 owiec stado ścieżką między częścią przemysłową miasteczka a pobliską rzeką. Wtedy część owiec odłączyła się od stada. Prawdopodobnie zainteresowały się żołędziami leżącymi na ziemi i straciły kontakt z resztą.
Możliwe, że ktoś szedł do sklepu z torbą, a zwierzęta pomyślały, że to karma lub inny przysmak – relacjonuje pasterz w niemieckich mediach.
Sieć Penny poinformowała, że supermarket został dokładnie posprzątany po incydencie i nie planuje ubiegać się o odszkodowanie od rolnika. Sklep zadeklarował również, że chciałby sponsorować hodowlę 50 owiec przez najbliższy rok.


