Prezydent USA Donald Trump po raz pierwszy publicznie odniósł się do rozpoczętej operacji wojskowej przeciwko Iranowi, której nadano kryptonim „Epicka Furia”. W rozmowie telefonicznej z redakcją The Washington Post podkreślił, że jego nadrzędnym celem jest wsparcie irańskiego społeczeństwa.
– Jedyne, czego chcę, to wolność dla ludzi – powiedział w krótkim wywiadzie telefonicznym po godzinie 4 nad ranem czasu lokalnego (czyli po godzinie 10 w Polsce).
Dziennikarze pytali go między innymi o to, jakie efekty ma przynieść operacja oraz czy zakłada ona zmianę reżimu w Teheranie. Prezydent nie rozwinął jednak tych wątków.
„Chcę bezpiecznego narodu”. Trump o celu operacji
Trump nie odpowiedział na pytania dotyczące ewentualnego zaangażowania wojsk lądowych ani skali działań militarnych. – Chcę bezpiecznego narodu i to właśnie będziemy mieć – podkreślił.
Była to jego pierwsza wypowiedź dla mediów od momentu opublikowania nagrania w mediach społecznościowych, w którym ogłosił rozpoczęcie ataku i wezwał Irańczyków do przejęcia instytucji państwowych.
The Washington Post przypomniał, że jeszcze w maju ubiegłego roku Trump krytykował „interwencjonistów, którzy interweniują w skomplikowane społeczeństwa, których nawet nie rozumieli”.
Operacja „Epicka Furia”. Ataki planowane od miesięcy
W sobotę rano prezydent przekonywał w opublikowanym wcześniej wideo, że celem działań jest „obrona narodu amerykańskiego poprzez eliminację bezpośrednich zagrożeń ze strony reżimu irańskiego”. Według informacji przekazanych agencji Reuters przez przedstawiciela izraelskiego resortu obrony, działania Izraela i Stanów Zjednoczonych były ściśle skoordynowane i przygotowywane od dłuższego czasu.
Operację planowano od miesięcy, a datę jej rozpoczęcia ustalono kilka tygodni temu – dodał urzędnik w wypowiedzi dla TWP.
Z kolei inny amerykański urzędnik w rozmowie ze stacją CNN zaznaczył, że ataki mają koncentrować się na celach wojskowych w Iranie.


