W skrócie
-
Donald Trump porównał Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego do dzieci bijących się na placu zabaw i wyraził wątpliwość co do możliwości spotkania dwustronnego Rosji z Ukrainą.
-
Amerykańscy urzędnicy tracą cierpliwość wobec braku postępów w negocjacjach pokojowych i obwiniają niektóre państwa europejskie o sabotowanie rozmów.
-
W Białym Domu pojawia się propozycja wstrzymania działań na rzecz pokoju, jeśli Moskwa lub Kijów nie okażą większej gotowości do kompromisu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Spotkanie trójstronne (USA, Rosji i Ukrainy – red.) się odbędzie. Dwustronne – nie wiem. (…) Czasami ludzie nie są po prostu na to gotowi – stwierdził Donald Trump w rozmowie z portalem „The Daily Caller”.
– Użyję pewnej analogii, której używałem już kilka razy. Mamy dwoje dzieci na placu zabaw, które się nienawidzą. Zaczynają się bić. Chcesz żeby przestały, ale one nadal się biją. Po jakimś czasie z radością przestają się bić. (…) Czasami muszą się chwilę bić, zanim zmusisz je by przestały – powiedział odnosząc się do Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina.
– To jednak trwa już bardzo długo. Wiele ludzi nie żyje – dodał.
Media: Biały Dom uważa, że Europa sabotuje negocjacje pokojowe
Jak informuje portal Axios, amerykańscy urzędnicy z Donaldem Trumpem na czele, coraz bardziej tracą cierpliwość jak chodzi o zakończenie wojny między Rosją a Ukrainą. Rozważane jest nawet wstrzymanie działań na rzecz osiągnięcia pokoju do czasu aż Moskwa lub Kijów wyrażą większą gotowość do zawarcia porozumienia, nawet na mniej korzystnych warunkach.
Część urzędników w Białym Domu jest też zdania, że rozmowy pokojowe sabotują państwa europejskie, które ośmielają Wołodymyra Zełenskiego by nie godził się na porozumienie, które będzie niekorzystne dla Ukrainy i czekał na ustępstwa ze strony Rosji. USA uważają, że najbardziej konstruktywnymi państwami w tej kwestii są Wielka Brytania i Francja.
Według dziennikarzy Axios w Waszyngtonie słychać również głosy, że część państw europejskich liczy na to, że Stany Zjednoczone same poniosą wszystkie koszty zakończenia wojny. – Zawarcie porozumienia to sztuka szukania tego co jest możliwe. Niektórzy z Europejczyków nadal żyją jednak w świecie bajek i ignorują fakt, że do tanga trzeba dwojga – stwierdził jeden z amerykańskich urzędników cytowanych przez portal.
Źródła: Axios, The Daily Caller