Radio RMF FM podało w czwartek nieoficjalnie, że przed wakacjami może dojść do zmian w rządzie. Z ustaleń reportera stacji wynika, że stanowisko mogłaby stracić ministerka kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska z Polski 2050. Niepewna miałaby też sytuacja szefowej resortu zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy i ministerki edukacji Barbary Nowackiej. 

„Dziennik Gazeta Prawna” ustalił, że przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w komunikacie skierowanym do członków ugrupowania zaznaczyła, że nie są planowane żadne zmiany w składzie ministrów rekomendowanych przez Polskę 2050. „Jakiekolwiek zmiany ministrów partii koalicyjnej bez zgody tej partii są równoznaczne z zerwaniem umowy koalicyjnej. Nie jest więc to możliwe” – dodała. 

Zobacz wideo Magiczne myślenie Glapińskiego przy ratowaniu Nawrockiego

– Nie wiem, skąd się wzięła ta plotka. Wiem, że niektóre media zaczęły się rozpisywać o moich ambitnych planach kolejnej rekonstrukcji rządu, ale nie, nie mam w tej chwili takich planów – zapewniał w piątek rano premier Donald Tusk w rozmowie z dziennikarzami. 

Szef klubu Polski 2050: Będziemy bronić Cienkowskiej jak niepodległości

– Dalej jesteśmy w rządzie, dalej jesteśmy lojalnym koalicjantem koalicji 15 października, natomiast nic z Polską 2050 nie było mowy na temat jakichkolwiek zmian w rządzie. Nie ma żadnych takich informacji, nie ma żadnych takich rozmów, natomiast nic bez Polski 2050 jeżeli chodzi o ministrów z Polski 2050 – mówił w sobotę w RMF FM szef klubu Polski 2050 Paweł Śliz.

– Jesteśmy lojalnym koalicjantem, ale swoich ministrów, którzy wykonują bardzo dobrą pracę, będziemy bronić, (…) zarówno Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (ministerka funduszy i polityki regionalnej – red.), jak i Marta Cienkowska. Mamy też bardzo wielu wiceministrów, którzy także bardzo ciężko pracują w tym rządzie – mówił. Dodał, że partia będzie bronić Marty Cienkowskiej „jak niepodległości”. 

Czytaj także: Czeka nas coraz bardziej konfrontacyjna kohabitacja. Nie ustępują ani prezydent, ani premier, a pałac – już na poważnie – rozpoczął grę na zwycięstwo prawicy w 2027 roku – piszą Agata Kondzińska i Iwona Szpala na Wyborcza.pl.

Share.
Exit mobile version