Kacprzyk był koordynatorem SOR, a Jędrzejewski kierował oddziałem chirurgii Warszawskiego Szpitala Południowego. – Dawid wpadł na pomysł, by zrobić służbową komórkę do kontaktu z SOR. Nagle okazało się, że chirurdzy nie mogą się ukrywać przed pracą i świadczeniem pomocy na SOR, bo są w ciągłym kontakcie. To pierwszy element tego konfliktu – powiedział obrońca Dawida Kacprzyka mec. Jacek Dubois w poniedziałek 29 czerwca w audycji „Bez Uników” na antenie radiowej Trójki. Dodał, że udokumentowano trzy przypadki, w których „z uwagi na niechęć przyjęcia przez chirurga ludzie musieli być transportowani do innych szpitali”.

Jacek Dubois: Poza kolejką mieli być operowani ludzie, którzy zjawiali się znikąd

Dubois powiedział, że co tydzień Jędrzejewski „przychodził na SOR z jakąś dziwną listą osób”, które miały być operowane poza kolejką. – Okazuje się, że pan doktor Jędrzejewski miał własny salon VIP – stwierdził obrońca Kacprzyka.


Zobacz wideo

Prywatne porachunki w Szpitalu Południowym? Czuchnowski i Keler komentują

– Poza kolejką mieli być operowani ludzie, którzy zjawiali się absolutnie znikąd, prawdopodobnie prywatni klienci pana Jędrzejewskiego. I to jest rzeczywistą podstawą tej afery. W każdy wtorek były zgłaszane trzy-cztery osoby – powiedział. Dubois przekazał, że te informacje pochodzą od władz szpitala.

Przesłuchanie Emila Jędrzejewskiego

W poniedziałek o godz. 9 rozpoczęło się przesłuchanie Emila Jędrzejewskiego w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, o czym pisaliśmy na Gazeta.pl. Śledczy przesłuchiwali już lekarza 24 czerwca, ale wtedy Jędrzejewski nie odpowiedział na żadne zadane mu pytanie. Nie chciał składać zeznań bez udziału pełnomocnika.

Afera wokół Warszawskiego Szpitala Południowego i Dawida Kacprzyka

Zero.pl przekazało, że na oddziale ratunkowym Warszawskiego Szpitala Południowego miała działać nieoficjalna ścieżka przyjęć dla polityków Koalicji Obywatelskiej oraz członków ich rodzin. Portal nazwał pomieszczenie przeznaczone dla działaczy KO „salonikiem VIP”. Według Zero.pl stworzył go Dawid Kacprzyk.

Jędrzejewski opowiedział o sytuacji w Warszawskim Szpitalu Południowym w Kanale Zero. Według lekarza w placówce dochodziło do nieprawidłowości po zatrudnieniu Kacprzyka na stanowisku koordynatora oddziału SOR. – Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. To jest sedno całego zamieszania – powiedział Jędrzejewski. – W wyniku błędu lekarskiego doprowadzano do powikłań, które kończyły się letalnie – poinformował.

Kacprzyk stwierdził, że Jędrzejewski „bezpodstawnie łączy go ze zdarzeniami, z którymi nie miał nic wspólnego”. „Dotyczy to w szczególności dwóch spraw przywołanych w wywiadzie: śmierci pacjenta w łazience Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz rzekomego wykonania tomografii komputerowej pacjenta po jego śmierci. W pierwszej sprawie toczy się postępowanie karne, którego nie jestem stroną. Druga sprawa – o ile w ogóle miała miejsce – nie dotyczy okresu mojego zatrudnienia w Szpitalu Południowym” – przekazał Kacprzyk w swoim oświadczeniu.

Share.
Exit mobile version