
Do tej pory klienci nie wiedzieli, w jakiej formie była hodowana kura, której jaja w takich produktach zjadali. Dla coraz większej liczby Polaków to informacja istotna.
„W przypadku produktów gotowych nie ma wymogu umieszczania na etykiecie informacji o rodzaju wykorzystanych jaj, więc dopiero publiczne oświadczenia firm umożliwiają konsumentom wybór zgodny z ich przekonaniami. A większość konsumentów w Polsce uważa, że trzymanie kur w klatkach nie zapewnia im odpowiednich warunków do życia” – mówi Maria Madej, menadżerka ds. zmian rynkowych ze Stowarzyszenia Otwarte Klatki.
Sklepy wycofują jaja trójki z ofert
Proces wycofania jaj z chowu klatkowego Netto Polska rozpoczęło w 2021 r., kiedy ze sklepów artykuły te zniknęły jako produkty samodzielne. Następnym etapem było usunięcie ich jako składników produktów marek własnych.
Działanie to objęło ok. setki produktów w różnych kategoriach, takich jak sosy, makarony, dania gotowe z jajami w składzie, ciastka i słodycze, wędliny oraz produkty piekarnicze.
W 2025 r. Netto Polska oficjalnie poparło wycofanie chowu klatkowego w ramach zmian w prawie unijnym, zgłaszając swoje stanowisko do Komisji Europejskiej. Produkty zawierające jaja klatkowe, które były już dostępne w sklepach, pozostaną w sprzedaży do momentu wyprzedania zapasów – informuje sieć.
Polskie sklepy wycofują produkty z jajami z klatek
Wszystkie największe sieci handlowe w Polsce wydały publiczne deklaracje wycofania świeżych jaj klatkowych ze swoich półek z najpóźniejszym terminem na koniec 2025 r. Detaliści pracują także nad wyeliminowaniem jaj klatkowych ze składu produktów marek własnych.
M.in. Netto, Kaufland, Auchan, Carrefour, Biedronka, Frisco, Żabka, Frac, czy Makro nie sprzedają już jaj „trójek” jako samodzielnych produktów. Przełomowe kroki firm na rzecz poprawy dobrostanu kur niosek poczyniły też różne marki, np. Wedel.
Jajka z numerem „2” pochodzą od kur z chowu ściółkowego. W tym chowie kury nie są zamknięte w klatce o powierzchni kartki A4, daje się im nieco więcej miejsca. „Jedynka” na opakowaniu jaj oznacza, że pochodzą one z hodowli wolnowybiegowej.
W chowie wolnowybiegowym kury teoretycznie mogą opuszczać kurnik i skubać trawę oraz piasek, do dyspozycji mają grzędy, karmione są paszą. Jaja z chowu ekologicznego są oznaczane numerem „0”, a kury, które je znoszą, mają do dyspozycji dużą powierzchnię użytkową, mogą swobodnie opuszczać kurnik, skubać trawę i piasek, karmione są ekologiczną karmą.
Udział chowu klatkowego w strukturze chowu kur niosek w Polsce systematycznie spada. Wycofywanie jaj klatkowych to kwestia dobrostanu zwierząt, ale i odpowiedź na zmianę standardów przemysłu.
W raporcie opublikowanym przez Otwarte Klatki końcem 2024 r. wskazano, że 80 proc. proc. Polaków uważa, że chów klatkowy nie zapewnia kurom odpowiednich warunków do życia.
Dodatkowo klienci oczekują transparentności – 78 proc. osób uznaje, że firmy deklarujące rezygnację z jaj z chowu klatkowego powinny publicznie informować o swoim postępie. Dla 71 proc. Polaków warunki chowu kur są istotne przy zakupie jaj.
Europa odchodzi od jaj trójek, czyli z chowu klatkowego
W Polsce na potrzeby produkcji jaj utrzymuje się do 54 mln kur niosek. W 2023 r. krajowe kury zniosły niemal 11 mld jaj konsumpcyjnych, a Polska zajmuje piąte miejsce w Unii Europejskiej pod względem liczby produkowanych jaj. Jest też drugim (po Holandii) największym eksporterem jaj w UE.
Słowenia, Szwecja, Luksemburg, Szwajcaria, Austria i Islandia już zrezygnowały z chowu klatkowego na swoim terenie. Inne kraje również wprowadziły konkretne terminy odejścia od klatek – Niemcy (od 2026 r.), Czechy (2027 r.), Region Waloński w Belgii (2028 r.), Słowacja (2030 r.), Dania (2035 r.), a Estonia przygotowuje ustawę zakazującą budowy nowych klatek od 2026 r. i zobowiązującą do ich całkowitego wycofania do 2035 r.
Zmiany widać nie tylko na poziomie przepisów, ale także w strukturze hodowli. Według danych Komisji Europejskiej na terenie UE już 62 proc. kur niosek jest utrzymywanych w systemach alternatywnych – ściółkowym, wolnowybiegowym i ekologicznym. Ich liczba rośnie z roku na rok, co pokazuje, że odchodzenie od chowu klatkowego ma charakter systemowy.

