Dziwne zachowanie Włodzimierza Czarzastego w Sejmie

Do sieci trafiło nagranie, na którym widać, jak Wojciech Szymczak z TV Republika próbuje przeprowadzić rozmowę z Włodzimierzem Czarzastym. Marszałek idzie przez sejmowy korytarz, trzymając rękę na szyi reportera. – Wie pan, że lubię… Ale wie pan, jak to jest. Ja z wami od dwóch lat… – mówi. W tym czasie Szymczak próbuje się wyswobodzić z objęcia polityka, a gdy mu się to po chwili udaje – stara się zachować dystans. – Panie marszałku. Okej, bez dotykania – protestuje. Czarzasty ignoruje jednak tę uwagę i ponownie kładzie rękę, tym razem na ramieniu reportera. – Dobrze, ale ja pana lubię – odpowiada i po chwili dodaje: „Niech się pan nie denerwuje„. – Ja się nie denerwuje, tylko niech mi pan powie, dlaczego pan ankiety bezpieczeństwa nie wypełnił? – pyta pracownik TV Republika.

Zobacz wideo Zandberg: Usiadłbym do stołu z Bosakiem, by doprowadzić do resetu sądów

Czarzasty do Wojciecha Szymczaka z TV Republika: Przytulę się do pana

– Ja pana bardzo lubię. I niech teraz pan zobaczy: przytulę się do pana… – zaczyna, na co Szymczak znów protestuje: „A mógłby się pan do mnie nie przytulać?„. – Nie, ale proszę pana, chciałbym z panem porozmawiać, tak ciepło bardzo – przekonuje Czarzasty. Chwilę później polityk mówi, że od dwóch lat nie udziela wywiadów TV Republika. Dopytywany o powód, wyjaśnia: „Niestety, macie taką telewizję, która bez przerwy….”. Ostatnich słów marszałka już nie słychać, ponieważ Szymczak przesuwa mikrofon, tłumacząc, że rozmowa jest transmitowana na żywo. Czarzasty ignoruje tę uwagę i zaczyna otwierać drzwi. – Wejdzie pan do mnie do pokoju? – zwraca się do reportera. – A będziemy rozmawiali? – dopytuje Szymczak. – No proszę bardzo – zachęca marszałek, ale po chwili dopytuje: „Pan sam chce wejść?”. – Proszę, z kamerą – wyjaśnia reporter, na co polityk żegna się z uśmiechem i po chwili zamyka drzwi. 

Nawrocki chce rozmawiać o Czarzastym podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego

Fragment transmisji opublikował w sieci inny pracownik TV Republika, Tomasz Kalinowski. „To jest normalne zachowanie? Nerwy puszczają przed Radą Bezpieczeństwa Narodowego?” – napisał. Przypomnijmy, Karol Nawrocki zwołał na środę 11 lutego posiedzenie RBN, podczas którego chce m.in. omówić działania organów państwa, „mających na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego„. Chodzi o opisane przez „Gazetę Polską” rzekome relacje lidera Nowej Lewicy z obywatelką Rosji, która działa na rynku sztuki. Sam polityk twierdzi, że „nie ma sobie nic do zarzucenia”. W odpowiedzi na oczekiwanie Nawrockiego Czarzasty stwierdził, że nie da się zastraszyć, a także że czeka na oświadczenie w sprawie przeszłości prezydenta. – Zwracam się z wnioskiem o rozszerzenie porządku obrad posiedzenia o dodatkowy punkt w brzmieniu: wyjaśnienie charakteru kontaktów prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną; wyjaśnienie przeszłej pracy prezydenta w charakterze ochrony w Grand Hotel Sopot, który w latach 90. i na początku XXI wieku był miejscem spotkań przedstawicieli świata przestępczego oraz ewentualnej nielegalnej działalności – mówił podczas konferencji prasowej 4 lutego. 

Czytaj także: „Pilna konferencja Czarzastego. Idzie na wojnę z Nawrockim. 'Czekam na oświadczenie'”.

Źródła: X/kalinowski, Gazeta.pl 

Share.
Exit mobile version