-
Dziwonia to wyjątkowy polski ptak, który zamiast do Afryki, migruje na zimę do Azji, zwłaszcza Indii i Indochin.
-
Ten kierunek migracji wynika z głęboko zakodowanych zwyczajów i zasięgu występowania gatunku.
-
Azjatyckie zimowiska okazują się korzystniejsze dla dziwonii, a niektóre ptaki coraz lepiej przystosowują się do tych warunków.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
To jeden z najbardziej charakterystycznych ptaków Polski. Już jej wygląd jest nietypowy, gdyż dziwonia oblana jest karminową czerwienią na głowie, szyi i piersi (u samców), przez co trudno ją pomylić z innym ptakiem, chyba że z podobnie upierzoną makolągwą. To także sprawia, że dziwonia jest jednym z najpiękniejszych polskich ptaków, a jej pojawienie się zawsze wywołuje poruszenie. No i wreszcie nietypowy jest jej odlot – do Azji.
Polskie dziwonie zimują nie w Tanzanii czy Etiopii, ale lecą zwłaszcza do Indii, względnie do Indochin. Zimowiska tego ptaka rozciągają się od dorzecza rzeki Indus po dorzecze Mekongu i Jangcy.
To dość nietypowe, chociaż dziwonia nie jest jedynym polskim ptakiem lecącym do Azji na zimę. Poza nią robi to również muchołówka mała, która zimuje nad Indusem właśnie, a także pliszka cytrynowa, zimująca od Iranu po Wietnam i Chiny.
To jednak nadal wyjątki, gdyż na logikę Azja jest mniej logicznym miejscem zimowania dla gatunków z Polski i środkowej Europy. Wystarczy zerknąć na mapę – to jednak długa trasa prowadząca na wschód, mniej na południe.
Do Afryki zaś dostać się łatwiej, a jest tam na dodatek ciepło. Są też bezkręgowce, których w Polsce zimą nie ma. A gdzie kręgowce, tam ptaki mają co zjeść.
Lot do Afryki ma plusy, ale ma także minusy
Owszem, Afryka ma wiele plusów, ale ma także minusy. Jednym z nich jest lot nad Morzem Śródziemnym, który dla ptaków może być wykańczający. I to nie tylko małych, ale także sporych jak bociany białe. To dlatego wolą one skręcić i nadłożyć drogi nad Stambułem, Turcją i Bliskim Wschodem, byle tylko nie tracić sił nad dużym, otwartym morzem oddzielającym Europę od Afryki.
W przypadku alternatywnego miejsca zimowania takiego problemu nie ma. Podczas lotu zwierzęta mijają wyłącznie ląd. – I presja człowieka jest mniejsza – zauważa prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Azja Środkowa jest miejscem odludnym, to dla ptaków dobrze.
Mimo wszystko fakt, że dziwonia leci z Polsk aż do Indii czy Birmy jest zastanawiający. To bardzo daleko i bardzo nietypowe. Dlaczego odpuszcza Afrykę i stawia wszystko na południową Azję?
– Żeby to zrozumieć, trzeba spojrzeć na zasięg występowania tego ptaka – mówi prof. Piotr Tryjanowski. – To zwierzę żyjące we wschodniej Eurazji. W przeszłości swój zasięg poszerzała na zachód, w kierunku Europy, co znaczy że południe Azji było od dawna jej naturalnym kierunkiem migracji. A to są głęboko zakodowane zwyczaje, znajdujące się w zapisie genetycznym.

Inaczej mówiąc, dziwonia była niegdyś ptakiem azjatyckim, żyjącym na terenach Rosji. Dzisiaj jej zasięg obejmuje granice Polski, wschodnich Niemiec i Czech, a także Finlandii i Szwecji oraz południowej Norwegii.
Izolowane populacje znajdziemy w Beneluksie czy Alpach, ale nie jest to ptak żyjący kompleksowo w całej Europie. I tak jak jego przodkowie przed wiekami lecieli na zimowiska do Indii i Indochin, tak również obecnie dziwonie to robią.
Azja może okazać się korzystniejsza dla ptaków
To pokazuje, że zmiana tego, co zwierzęta mają zakodowane w genach, nie jest łatwa. – Zależy, u którego gatunku – precyzuje prof. Piotr Tryjanowski. – Niektóre szybciej reagują na zmiany i dostosowują migracje, inne wolniej.
Z dziwonią sprawa jest o tyle interesująca, że zimowiska w Azji okazują się nawet lepsze i bardziej kaloryczne niż w Afryce. – Nie ma jeszcze badań na ten temat, ale widzimy przyrost populacji tych ptaków, które zimują w Azji. Trzeba to zbadać, bo coś w tym jest – przyznaje prof. Piotr Tryjanowski.
W wypadku dziwoni sprawa jest o tyle istotna, że to nie jest u nas ptak liczny. – I nigdy nie był. Wymaga specyficznych środowisk, czyli wilgotnych okolic rzek, a z ptakami żyjącymi w podobnym środowisku jest u nas generalnie krucho – mówi poznański ornitolog.
Dziwonia zwyczajna należy do łuszczaków, a jej krewnymi są azjatyckie ptaki, takie jak giluszek, dziwonia różana czy dziwonia czerwonawa. Wiele z nich obsypanych jest szkarłatem i wygląda przepięknie.