Do zdarzenia doszło w sobotę na zachodzie Egiptu. Pociąg jadący z Kairu do miasta Marsa Matrouh w prowincji Matrouh nad Morzem Śródziemnym z niewiadomych przyczyn wykoleił się. Według lokalnych władz kolejowych z szyn wypadło siedem wagonów, z czego dwa przewróciły się.
Egipskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że na miejsce wysłanych zostało 30 karetek pogotowia, które zabierały rannych do szpitali. Ostateczna liczba poszkodowanych może jeszcze wzrosnąć.
Służby wszczęły śledztwo w sprawie wypadku, które będzie miało wyjaśnić co było przyczyną tragedii.
Katastrofa kolejowa w Egipcie. Kolejna w ostatnich latach
Wypadki kolejowe nie należą do rzadkości w Egipcie. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest starzejąca się infrastruktura oraz złe zarządzanie.
Do wypadku doszło m.in. w październiku ubiegłego roku, gdy lokomotywa uderzyła w tył pociągu pasażerskiego. Wtedy zginęła jedna osoba, a wiele zostało rannych. Do największej tragedii doszło natomiast w 2002 roku, kiedy w pożarze pociągu jadącego na trasie Kair-Luksor zginęły 383 osoby.
Egipski rząd zapowiadał w ostatnich latach projekty modernizacji kolei. Prezydent Abdel Fattah al-Sisi stwierdził w 2018 roku, że koszt koniecznych inwestycji wyniesie ponad 8 mld dolarów.
Źródło: Al Arabiya, AP