
Irańska Gwardia Rewolucyjna na unijnej liście organizacji terrorystycznych
Unia Europejska wpisała irańską Gwardię Rewolucyjną na listę organizacji terrorystycznych. Zdecydowali o tym ministrowie spraw zagranicznych 27 krajów członkowskich na spotkaniu w Brukseli. „Represje nie mogą pozostać bez odpowiedzi” – napisała na portalu X Kaja Kallas, szefowa unijnej dyplomacji. Dodała, że każdy reżim, który zabija tysiące swoich obywateli, zmierza ku upadkowi. Kallas już w czwartek rano zapowiedziała podjęcie właśnie takiej decyzji. „To zrówna Gwardię Rewolucyjną z Al-Kaidą, Hamasem i Daesh [ISIS – red.]. Jeśli ktoś działa jak terrorysta, powinien być traktowany jak terrorysta” – podkreślała. Wpisanie na listę organizacji terrorystycznych oznacza zamrożenie funduszy i aktywów finansowych w Europie.
Decyzja Unii Europejskiej ws. Iranu
W reakcji na krwawe tłumienie antyrządowych protestów w Iranie Unia dodatkowo nałożyła też sankcje na piętnastu wysokich rangą urzędników w Iranie oraz przedstawicieli sądownictwa. „Wysyłamy jasny sygnał, że represjonowanie ludzi ma swoją cenę i że każdego spotkają za to sankcje” – podkreśliła Kaja Kallas. Zakazem wjazdu do Unii i zablokowanymi aktywami zostali objęci między innymi minister spraw wewnętrznych Iranu, prokurator generalny, szef policji bezpieczeństwa publicznego, prokurator generalny, przewodniczący 26. wydziału Sądu Rewolucyjnego w Teheranie, także dowódca brygady sił specjalnych oraz dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w poszczególnych regionach Iranu. Sankcjami objęto również sześć irańskich firm i organizacji.
Miesiąc protestów w Iranie
Protesty w Iranie rozpoczęły się 28 grudnia. Są skierowane przeciw władzy, która zdaniem demonstrujących doprowadziła do osłabienia gospodarki kraju i załamania wartości waluty. Głównym żądaniem obywateli jest ustąpienie najwyższego przywódcy duchowego Iranu. Już na początku stycznia pojawiły się informacje, że Ali Chamenei ma przygotowany plan ucieczki z kraju na wypadek eskalacji sytuacji. Ajatollah wraz z rodziną miałby się udać do Rosji. Demonstracje są tłumione przez reżim. Amerykańska agencja informacyjna Human Rights Activist poinformowała, że w Iranie w ostatnich tygodniach w Iranie zginęło ponad 6300 osób, jednak zaznaczyła, że podanie dokładnej liczby jest niemożliwe ze względu na brak dostępu do wiarygodnych informacji z kraju. Dodano, że aresztowano ponad 42 450 osób, a organizacje broniące praw człowieka szacują, że mogło zginąć ponad 30 tysięcy osób. Human Rights Watch potępiła masowe, bezprawne zabójstwa w Iranie i zaapelowała, by istniejąca komisja śledcza ONZ – powołana przez Radę w 2022 roku po poprzedniej fali protestów – zbadała liczbę ofiar oraz otrzymała dodatkowe środki finansowe na ten cel.
Czytaj również: „Zaskakujący gość podczas rozmów Putina z prezydentem ZEA. 'Na wszelki wypadek'”.
Źródła:AP, IAR

