„Artykuł 5” tylko dla NATO

Z dokumentu Departamentu Stanu USA, do którego dotarł serwis POLITICO, wynika, że fińska ministerka spraw zagranicznych Elina Valtonen wyraźnie sprzeciwiła się używaniu określenia „gwarancje w stylu Artykułu 5” wobec Ukrainy. Rozmowa odbyła się w styczniu podczas spotkania z amerykańskimi kongresmenami z komisji sił zbrojnych. Zdaniem Finlandii takie porównania zacierają granicę między formalnymi zobowiązaniami NATO a ewentualnymi, bilateralnymi obietnicami składanymi Ukrainie po zakończeniu wojny. Valtonen mówiła wprost o potrzebie stworzenia „zapory” między NATO a przyszłymi mechanizmami bezpieczeństwa dla Kijowa.

Obawa o wiarygodność

Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego stanowi fundament odstraszania NATO – atak na jedno państwo jest traktowany jako atak na wszystkie. Sojusz sięgnął po ten zapis tylko raz, po zamachach z 11 września 2001 roku. Według fińskich władz używanie tego pojęcia w innym kontekście może prowadzić do osłabienia jego znaczenia. Analitycy cytowani przez POLITICO wskazują, że Rosja mogłaby próbować „sprawdzić”, co w praktyce oznaczają takie niejasne gwarancje, a ewentualna słaba reakcja Zachodu odbiłaby się rykoszetem na wiarygodności całego NATO.

Zobacz wideo Republikańscy wyborcy są za wspieraniem Ukrainy

Silne wsparcie dla Ukrainy

Finlandia podkreśla, że chce dla Ukrainy jak najsilniejszych zabezpieczeń i jasno wskazuje, że jej przyszłość powinna być związana z NATO. Jednocześnie fińscy politycy zaznaczają, że słowo „gwarancja” w języku bezpieczeństwa ma bardzo konkretne znaczenie i nie powinno być używane jako polityczna metafora. Byli urzędnicy NATO zwracają uwagę, że problem dotyczy nie tylko Finlandii. W wielu stolicach rośnie niepokój, że zbyt daleko idące deklaracje wobec Ukrainy mogą być trudne do spełnienia – zwłaszcza przy zmęczeniu wojną, presji budżetowej i niepewnej postawie prezydenta USA Donalda Trumpa wobec Sojuszu.

Nowy członek NATO, stare doświadczenia z Rosją

Finlandia, która dołączyła do NATO po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, graniczy z Rosją na odcinku ponad 1300 kilometrów. W cytowanej depeszy Valtonen ostrzega, że Kreml pozostanie długoterminowym zagrożeniem, zwłaszcza jeśli sankcje zostaną złagodzone, a Rosja odzyska siłę polityczną i gospodarczą. To właśnie ta perspektywa sprawia, że Helsinki wyjątkowo ostrożnie podchodzą do słów używanych w debacie o bezpieczeństwie Ukrainy – bo w ich ocenie precyzja języka ma realne znaczenie strategiczne.

Czytaj także: Wygasa umowa Rosji i USA o broni jądrowej. Sekretarz ONZ ostrzega

Źródła:POLITICO

Share.
Exit mobile version