-
Fiński rząd proponuje podniesienie górnej granicy wieku rezerwistów do 65 lat, aby zwiększyć liczebność armii.
-
Zmiana prawa pozwoli utrzymać w gotowości milion wyszkolonych żołnierzy do 2031 roku.
-
Działania mają związek z napięciami na granicy z Rosją i planami NATO dotyczącymi bezpieczeństwa regionu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– To kolejny krok, by wzmocnić bezpieczeństwo Finlandii. Fundamentem fińskiej obrony narodowej jest rozległa rezerwa, a nasza wola obrony kraju jest najwyższa w Europie – powiedział szef resortu obrony Antti Häkkänen.
Obecnie górna granica wieku dla rezerwistów wynosi 50 lat, a dla oficerów i podoficerów to 60 lat.
Finlandia. Rząd planuje podwyższenie maksymalnego wieku rezerwistów do 65 lat
W liczącej 5,5 mln obywateli Finlandii rezerwie pozostaje ok. 870 tys. osób. W okresie wojny siły zbrojne liczą 280 tys. żołnierzy, które uzupełnia się w miarę potrzeby siłami rezerwy. Za sprawą podniesienia górnej granicy wieku liczebność rezerwy wzrośnie o ok. 125 tys. osób, do miliona przeszkolonych żołnierzy, co miałoby zostać osiągnięte w 2031 r.
O podniesieniu górnej granicy wieku rezerwistów zaczęto dyskutować w Finlandii w związku ze zbrojną napaścią Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku oraz procesem przyjęcia Finlandii do NATO – akcesja miała miejsce w 2023 roku.
Finlandia jest jednym z niewielu krajów europejskich, który po zakończeniu zimnej wojny nie zrezygnował z powszechnego obowiązku służby wojskowej. Jak deklarują najwyższe władze, armia oparta na licznej rezerwie będzie w dalszym ciągu podstawą bezpieczeństwa kraju.
Rząd chce, by ustawa podnosząca wiek rezerwistów zaczęła obowiązywać z początkiem 2026 r.
Przypomnijmy, że w Polsce rezerwiści mogą mieć maksymalnie 55 lat, natomiast podoficerowie i oficerowie mogą służyć do 63 roku życia.
Ruchy Rosji przy granicy z Finlandią. NATO reaguje
Rosyjskie wojsko intensyfikuje obecność przy granicy z Finlandią. Zdjęcia satelitarne ukazują, że największe i najbardziej aktywne rosyjskie bazy lotnicze zlokalizowane są w obwodzie murmańskim, położone ok. 200 km od fińskiej Laponii.
W Pietrozawodsku rozbudowano magazyny, mogące pomieścić np. pojazdy wojskowe, a w Kamience garnizony. Rozstawiono tam także ponad sto namiotów, które – jak zwrócił uwagę szwedzki nadawca SVT – mogłyby pomieścić parę tysięcy żołnierzy. Z tej bazy, tuż za wschodnią granicą, można by ich „łatwo wysłać w stronę Finlandii” – napisał z kolei dziennik „Helsingin Sanomat”.
„To wyraźny sygnał, że Europa ponosi swoją odpowiedzialność w NATO i że państwa członkowskie, o których mowa, są gotowe do wzmocnienia procesu odstraszania i obrony Sojuszu w północnych regionach” – wskazał w wydanym komunikacie Antti Häkkänen.
Siły FLF stacjonować będą w Rovaniemi i Sodankylä na terenie Laponii. Pierwsze ćwiczenia zaplanowane są na koniec tego roku.
- Tragedia w fińskim parlamencie. Nie żyje poseł
- To „najlepszy kumpel Trumpa” w UE. I nowa gwiazda europejskiej polityki