Szef resortu cyfryzacji mówił, że w sprawie ataku służby i specjaliści wciąż prowadzą analizy. Zaznaczył, że nie da się jednoznacznie ustalić sprawców po jednym czy dwóch dniach, a prace operacyjne nadal trwają także na miejscu.

Gawkowski: trop irański mógł być mylący

W rozmowie z Beatą Lubecką w programie „Trzy pytania na koniec dnia” Gawkowski przyznał, że początkowo pojawiła się ocena wskazująca na Iran. Jak jednak dodał, dziś wiele ma wskazywać na to, że te powiązania nie prowadzą właśnie tam. Minister ocenił, że ślady mogły zostać przygotowane w taki sposób, by sprowokować właśnie taką interpretację. Według niego coraz bardziej prawdopodobny staje się kierunek rosyjski.

Zobacz wideo Rosyjskie trolle atakują, a nikt nie moderuje komentarzy na profilu szefa MSZ

Trwają analizy po ataku na NCBJ

Gawkowski podkreślił, że państwu zależy na pełnym wyjaśnieniu sprawy. – Wierzę, że będziemy wiedzieli o tym ataku wszystko, bo też nam zależy, że później przygotować inne instytucje na to modus operandi, czyli model wchodzenia w te systemy i żeby temu przeciwdziałać – stwierdził minister Gawkowski.

Wicepremier przypomniał, że już wcześniej zdecydował, iż opinia publiczna będzie informowana o cyberatakach, tak by nie powstawało wrażenie, że rząd coś ukrywa. Jako przykład podał także niedawny atak na systemy IT w Myszkowie w woj. śląskim. Jak zaznaczył, służby rozpoczęły działania, a sam urząd robi wszystko, by zachować normalne funkcjonowanie. Podkreślił, że „nie wiemy jeszcze dokładnie, czy doszło do kradzieży danych, czy nie. Te fakty są badane, służby na miejscu pracują. Stoją za tym grupy adwersarzy, którzy mają różne cele”. 

Tysiące incydentów dziennie

Gawkowski zwrócił uwagę, że dzisiaj cyberataki są codziennością. Jak mówił, stanem podwyższonej gotowości staje się dla niego sytuacja, w której urząd lub instytucja publiczna nie są w stanie się obronić i pojawiają się realne problemy.

– Wczoraj w Polsce zgłoszonych incydentów ponad dwa tysiące. Prawie trzy tysiące przedwczoraj. To podjętych do takiego działania operacyjnego. To oznacza, że codziennie jesteśmy atakowani w różnych miejscach. W bardzo różnych miejscach. Od dużych, infrastruktura krytyczna, po małe. Czasami są też średnie – przyznał Gawkowski.

ETS – dla jednych cudowne narzędzie osiągnięcia neutralności klimatycznej. Dla innych ideologia, źródło inflacji i dowód przeregulowania europejskiego przemysłu. Kto ma więcej racji i czy cele, które przyświecały twórcom ETS, ciągle są aktualne? Wyjaśnia Ireneusz Sudak – czytaj na Wyborcza.biz

Czytaj także: Kancelaria Prezydenta chce wyjaśnień od Sejmu. Chodzi o wybór sędziów TK

Redagowała Kamila Cieślik

Share.
Exit mobile version