„12 kwietnia 2026 roku z Barcelony wypłynie Globalna Flotylla Sumud (GSF), przewożąca międzynarodową koalicję zdeterminowaną, by przeciwstawić się izraelskiemu oblężeniu Gazy i odpowiedzieć na narastający kryzys humanitarny i polityczny, z jakim borykają się Palestyńczycy. Misja, skupiająca ponad 80 łodzi i ponad 1000 uczestników z całego świata, łączy działania morskie ze zsynchronizowaną globalną mobilizacją na lądzie – solidarnością łączącą, działaniami prawnymi i oddolną presją w wielu krajach” – napisano w komunikacie GSF.
Flotylla Sumud zapowiedziała kolejną próbę
„Koszt bezczynności jest zbyt wysoki, by go udźwignąć” – zaznaczono.
„W obliczu narastającej blokady i przemocy w Gazie, misja ta jest bezprzemocową interwencją: obroną godności ludzkiej, apelem o dostęp humanitarny i żądaniem międzynarodowej odpowiedzialności” – dodano w oświadczeniu.
Globalna Flotylla Sumud (GSF) to międzynarodowa inicjatywa społeczna zapoczątkowana w połowie 2025 w celu przełamania izraelskiej blokady Strefy Gazy. Pierwsza, trwająca kilka tygodni podróż przez Morze Śródziemne do Gazy, przyciągnęła uwagę całego świata. Flotylla została ostatecznie zatrzymana przez wojska Izraela na początku października 2025 roku. Wśród zatrzymanych aktywistów były cztery osoby z Polski: poseł Franciszek Sterczewski, dziennikarka Ewa Jasiewicz oraz aktywiści Omar Faris i Nina Ptak.
Pomoc nie dotarła do Gazy, przedsięwzięcie spotkało się z ostrą krytyką – też ze strony palestyńskich środowisk.
Czytaj także: Jestem dumny, że mogłem uczestniczyć w tej wyprawie – mówił Franciszek Sterczewski w rozmowie z Arkadiuszem Gruszczyńskim. Czytaj na Wyborcza.pl.
„Ludzie żyją w morzu błota, brudu i śmieci”
W Strefie Gazy od 10 października 2025 roku obowiązuje zawieszenie broni, które jest notorycznie naruszane. Choć priorytety militarne Izraela uległy zmianie, operacje wojskowe nadal trwają. Dochodzi do nalotów, strzelanin oraz ograniczonych operacji lądowych. Od czasu zawieszenia broni zginęły już setki Palestyńczyków.
Pogarsza się także sytuacja humanitarna. Przejście graniczne Kerem Szalom, kluczowe dla zaopatrzenia ok. 2 mln ludzi, było na początku wojny z Iranem zamknięte przez kilka dni.
– Kiedy na granicy obowiązują ograniczenia, ceny towarów komercyjnych i podstawowych artykułów spożywczych szybko rosną, a do strefy trafia mniej pomocy humanitarnej. Wszystko to nasila się jak lawina i zwiększa presję na rodziny, które nie mają źródła dochodu, a obecnie jest to zdecydowana większość mieszkańców Strefy Gazy – mówi „Die Welt” Sam Rose, dyrektor UNRWA w Strefie Gazy.
Organizacje humanitarne nie są w stanie dostarczyć namiotów i plandek w ilościach, których potrzebują mieszkańcy.
– I bądźmy szczerzy: po ponad dwóch latach wysiedlenia ludzie potrzebują czegoś więcej niż namiotów i plastikowych plandek – dodaje Rose. – Ludzie żyją w morzu błota, brudu i śmieci – podkreśla.
Czytaj także: Podczas gdy Amerykanie mierzą się z ogromnymi kosztami wojny i destabilizacją regionu, w którym mają sojuszników, Izrael sukcesywnie realizuje swoje strategiczne cele: zniszczenie irańskiej infrastruktury i osłabienie Hezbollahu – pisze Marta Urzędowska na Wyborcza.pl.
Redagował Jan Latała


