Ćwierćfinał turnieju w Indian Wells miał być poważnym testem dla Igi Świątek, czy rzeczywiście wraca na najwyższy poziom. Stawka była spora: półfinał prestiżowego turnieju i bardzo ważne punkty do rankingu WTA. W poprzednich rundach Polka bez większych problemów pokonała Marię Sakkari (6:3, 6:2) i Karolinę Muchovą (6:2, 6:0). Mecz rozpoczął się jednak zupełnie nie tak, jak wyobrażali to sobie kibice Polki. Już w pierwszych minutach w oczy rzucały się problemy z serwisem. Świątek popełniała podwójne błędy, a Switolina natychmiast to wykorzystywała. Ukrainka przełamała Polkę już na początku, a chwilę później zrobiła to ponownie. Na tablicy wyników błyskawicznie pojawiło się 0:3, a po kilku następnych minutach przewaga rywalki była jeszcze większa. Iga Świątek próbowała reagować – udało jej się nawet jedno przełamanie powrotne. Ale tego dnia serwis wyraźnie ją zawodził. Po 40 minutach pierwsza partia meczu zakończyła się wynikiem 6:2. Po przerwie Polka wróciła na kort zupełnie odmieniona. Częściej przejmowała inicjatywę w wymianach. W czwartym gemie drugiego seta przełamała Ukrainkę i objęła prowadzenie 3:1. Elena Switolina się jednak nie poddawała. Wykorzystała moment dekoncentracji Polki i doprowadziła do wyrównania 4:4. Końcówka była nerwowa, ale w kluczowym momencie to Iga Świątek utrzymała swoje podanie, a potem przełamała rywalkę i wygrała drugą partię 6:4, doprowadzając do decydującego seta. W trzecim secie obie tenisistki przyprawiły kibiców o mały zawał. Długo pilnowały swoich gemów serwisowych i dopiero przy stanie 4:4 doszło do przełomu, niestety najgorszego możliwego dla naszej zawodniczki. Elena Switolina wykorzystała słabszy fragment gry Igi Świątek i najpierw przełamała ją a potem pewnie utrzymała swój serwis doprowadzając do zwycięstwa 6:4 i zapewniając sobie awans do 1/2 finału Indian Wells.


Uwagi kibiców nie umknął moment, kiedy Polce wyraźnie puściły nerwy. Przy stanie 4:4 doszło do kolejnego przełamania, a był to zdecydowanie kluczowy moment tego spotkania. Mikrofony uchwyciły krzyk Igi Świątek, na nagraniu widać również, jak tenisistka rzuciła rakietą o kort.


Iga Świątek — Elina Switolina 2:6, 6:4, 4:6

Share.
Exit mobile version