Od kilku tygodni inwestorzy i komentatorzy finansowi żyli doniesieniami o potencjalnym wyjściu InPost z giełdy w Amsterdamie. Plotki właśnie się potwierdziły, ale szczegółów nikt się nie domyślał. Dzisiejszy komunikat o wezwaniu na akcje InPostu po cenie 15,60 EUR to aż 50-procentowa premia względem kursu z początku roku, co jasno pokazuje, że globalni gracze widzą w InPostcie perłę w koronie europejskiej logistyki.
Dla Rafała Brzoski i jego zespołu to ostateczne potwierdzenie, że model paczkomatów jest nie tylko innowacyjny, ale również kluczowy dla nowoczesnej gospodarki. Wycena na poziomie 7,8 mld euro stawia InPost w gronie najdroższych i najbardziej obiecujących firm technologiczno-logistycznych na kontynencie.
Logistyczny Dream Team: Advent, FedEx i Brzoska
Najciekawszym elementem transakcji jest skład nowego konsorcjum. To unikalne połączenie kapitału, wizji i globalnego zasięgu. FedEx (37 proc. udziałów) to amerykański gigant, który wnosi do sojuszu dostęp do 3 milionów klientów korporacyjnych i globalną sieć. Integracja usług FedExu z paczkomatami InPost to absolutny game-changer dla dostaw transgranicznych.
Advent International (37 proc.) to fundusz, który od lat wspiera wzrost InPostu i zapewnia stabilność finansową potrzebną do miliardowych inwestycji. Rafał Brzoska i A&R (16 proc.) – założyciel nie tylko nie wychodzi z inwestycji, ale pozostaje na stanowisku prezesa zachowując realny wpływ na kierunek rozwoju. Grupa PPF (10 proc.) to czeski inwestor, który uzupełnia układ, zapewniając wsparcie na rynkach Europy Środkowej.
Polska pozostaje mózgiem operacji
Wiele osób obawiało się, że wyjście InPostu z giełdy w Amsterdamie może oznaczać przeniesienie decyzyjności za granicę. Jednak zgodnie z umową firma zachowa pełną niezależność operacyjną, a główna siedziba i centra innowacji pozostają w Polsce.
Co ważne firma nadal będzie płacić podatki w Polsce. To tu będą projektowane też kolejne generacje maszyn, które wkrótce staną w Londynie, Paryżu i Madrycie. Polska staje się oficjalnym hubem technologicznym dla globalnej logistyki. Dodatkowym istotnym aspektem jest to, że duży kapitał amerykański inwestowany nad Wisłą to dobry sygnał dla bezpieczeństwa Polski.
Co to oznacza dla przeciętnego użytkownika?
Dla nas, klientów, ten sojusz oznacza więcej możliwości. Dzięki współpracy z FedExem, zakupy z USA czy Azji mogą trafiać bezpośrednio do paczkomatu pod naszym blokiem – szybciej, taniej i wygodniej niż kiedykolwiek. Z kolei ekspansja w Wielkiej Brytanii czy Francji przyspieszy do poziomu, który znamy z polskiego rynku.
Wielu komentatorów przed poznaniem szczegółów wieściło, że FedEx przejmuje InPost i firma wychodzi z Polski. Oficjalny komunikat rozwiał wątpliwości: zarówno siedziba, jak i podatki zostają w Polsce. I wszystko wygląda na to, że wpłaty do budżetu będą coraz większe wraz z szybkim rozwojem firmy


