Wypowiedź Donalda Trumpa miała paść w środę podczas wirtualnej konferencji z przywódcami krajów grupy G7. Jak informuje Axios, amerykański przywódca miał wówczas powiedzieć, że Iran „jest bliski kapitulacji”.
Informując o sprawie, serwis powołał się na trzech urzędników, zaznajomionych z treścią rozmowy. Jak relacjonowali, Trump miał powiedzieć, że „pozbył się raka, który zagrażał nam wszystkim„.
Amerykański przywódca pochwalił się tym samym wynikami operacji „Epicka furia”. Stwierdził przy tym, że obecnie „nikt nie wie, kto jest liderem, więc nie ma nikogo, kto mógłby ogłosić kapitulację”.
Jak informuje agencja Reutera, w piątek Trump wyśmiał irańskich przywódców, określając ich mianem „szalonych śmieci”. Powiedział, że to dla niego wielki zaszczyt ich zabić.
Axios zaznaczył, że wypowiedź Trumpa nie pokrywa się z oficjalnym stanowiskiem Iranu, który „nie wykazuje żadnych oznak nieuchronnej kapitulacji ani upadku”. W czwartek miało miejsce pierwsze oświadczenie ze strony Modżtaby Chameneiego, nowo wybranego przywódcy Iranu.
We wiadomości odczytanej w czwartek w telewizji rządowej irański przywódca zapowiedział, że zemści się za irańskich „męczenników”. Dodał, że wojna będzie prowadzona również „tam, gdzie wróg ma małe doświadczenie i jest wysoce podatny na atak”.
Chamenei stwierdził również, że Iran nadal będzie groził Cieśninie Ormuz. Jak podaje Axios, międzynarodowi przywódcy mieli naciskać na Trumpa, aby ten jak najszybciej zakończył wojnę na Bliskim Wschodzie, podkreślając, że teren ten musi zostać zabezpieczony „tak szybko, jak to możliwe”.
W piątek agencja Reutera poinformowała, że turecki statek został dopuszczony do przepłynięcia przez Cieśninę Ormuz po uzyskaniu zgody władz z Teheranu. „Ankara kontynuuje rozmowy z irańskimi urzędnikami w sprawie sytuacji pozostałych 14 tureckich statków” – wskazano.
Toczący się konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził do skutecznego zamknięcia Cieśniny Ormuz, co wzbudziło obawy dotyczące światowych dostaw energii.
Wkrótce więcej informacji.


