Godzinę przed oświadczeniem Netanjahu prezydent Libanu Joseph Aoun powiedział, że „jedynym rozwiązaniem sytuacji w Libanie jest osiągnięcie zawieszenia broni między Izraelem a Libanem, a następnie przeprowadzenie bezpośrednich negocjacji między nimi”.
Dodał, że pracuje obecnie nad ścieżką dyplomatyczną, która zaczyna być „pozytywnie” postrzegana na arenie międzynarodowej.
Rząd Libanu nie odpowiedział na razie na propozycję rozmów pokojowych ze strony izraelskiego premiera.
Izrael chce rozmów z Libanem. Netanjahu składa propozycję
„W związku z wielokrotnymi prośbami Libanu o rozpoczęcie bezpośrednich negocjacji z Izraelem, poleciłem wczoraj rządowi rozpoczęcie tak szybko, jak to możliwe, bezpośrednich negocjacji z Libanem” – oświadczył w czwartek Binjamin Netanjahu.
Deklaracja polityka pojawia się na dzień po wznowieniu izraelskiej ofensywy w Libanie. W środę Jerozolima przeprowadziła serię ataków z powietrza, w których według szacunków libańskich władz zginęły 254 osoby, a ponad tysiąc zostało rannych.
Była to najbardziej intensywna fala izraelskich nalotów na Liban, odkąd Hezbollah na początku marca włączył się w wojnę USA i Izraela z Iranem.
Ofensywa Izraela w Libanie. Rozejm USA z Iranem zagrożony?
Premier Libanu Nawaf Salam zwrócił się do swojego pakistańskiego odpowiednika Shehbaza Sharifa z prośbą o pomoc w zatrzymaniu izraelskich ataków i potwierdzenie, że Liban jest objęty zawieszeniem broni w wojnie USA i Izraela z Iranem.
Seria izraelskich nalotów poddała w wątpliwość trwałość rozejmu zawartego między USA i Iranem. Już w środę pojawiły się głosy, że porozumienie to może zostać zerwane, ze względu na rzekome złamanie zasad zawieszenia broni przez Izrael.
Jak doniosła irańska państwowa agencja Tasnim, Teheran nie wyklucza wycofania się z tych ustaleń, jeśli Izrael nie zaprzestanie działań zbrojnych przeciwko Hezbollahowi.
Wkrótce więcej informacji.


