W skrócie
-
Ali Laridżani otrzyma szersze uprawnienia w celu koordynacji działań dyplomatycznych i wojskowych Iranu.
-
Planuje się zmianę dowództwa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej na osobę z radykalnego skrzydła tej jednostki.
-
Negocjacje między Iranem a Stanami Zjednoczonymi dotyczą programu nuklearnego, bez porozumienia w kwestiach rakietowych i wsparcia ugrupowań zbrojnych.
Ali Laridżani, najważniejszy doradca ajatollaha Alego Chameneiego, który pełni funkcję sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i nadzoruje kontakty dyplomatyczne, otrzyma szersze uprawnienia, aby szybko i skutecznie mógł koordynować działania dyplomatyczne z operacjami wojskowymi.
Jeszcze ważniejszym posunięciem jest planowana zmiana na szczycie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, w którym obecnego dowódcę, Mohammada Pakpoura, ma zastąpić osoba z radykalnego skrzydła tej elitarnej jednostki.
Iran – USA. Zmiany w Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej
– Atak na terytorium amerykańskie nie będzie możliwy, ale zaatakujemy ich bazy w regionie. Nie będziemy atakować sąsiednich krajów, a tylko rozmieszczone w nich amerykańskie bazy – powiedział w sobotę w rozmowie ze stacją Al Dżazira, minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi.
Polityk dodał też, że Teheran chce kontynuować rozmowy z Waszyngtonem, ale chce też uznania swojego prawa do wzbogacania uranu i kontynuowania programu rakietowego, zamknięcie którego naraziłoby go na ataki ze strony Izraela.
Bliski Wschód. Negocjacje Stany Zjednoczone – Iran
Sytuacja pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem jest napięta od kilku tygodni. W piątek odbyły się negocjacje między przedstawicielami obu stron konfliktu w Omanie, nie przyniosły one jednak przełomu.
Tematem rozmów, jak poinformowała strona irańska, był program nuklearny Iranu. Kraj ten podkreśla, że ma prawo do wzbogacania uranu, na co nie chcą zgodzić się przedstawiciele USA. Teheran ma być gotowy jedynie do dyskusji na temat poziomu i czystości wzbogacanego surowca lub alternatywnych rozwiązań, takich jak utworzenie regionalnego konsorcjum.
Według źródeł Reutersa irańscy negocjatorzy ocenili postawę strony amerykańskiej jako bardziej elastyczną i uznali spotkanie za „dobry początek” dalszych rozmów.
Negocjacje nie objęły natomiast kwestii programu rakiet balistycznych Iranu ani jego wsparcia dla zbrojnych ugrupowań w regionie, choć Waszyngton sygnalizował wcześniej chęć rozszerzenia agendy. Obie strony zapowiedziały kontynuację dialogu.
Sytuacja na linii Teheran – Waszyngton pozostaje napięta od tygodni. Donald Trump kilkukrotnie groził Iranowi interwencją wojskową, m.in. wtedy gdy w kraju tym trwały masowe protesty. Te zostały gwałtownie stłumione przez reżim. Zginąć mogło nawet 30 tysięcy osób.


