-
Władze USA wydały zalecenie natychmiastowego opuszczenia Iranu przez obywateli amerykańskich i ostrzegły przed możliwym odwoływaniem lotów.
-
Polskie MSZ wydało podobne ostrzeżenie, apelując do obywateli o zachowanie szczególnej ostrożności i rejestrację w systemie Odyseusz.
-
USA ogłosiły nowe sankcje oraz umożliwiły nakładanie ceł wtórnych na kraje handlujące z Iranem podczas trwających rozmów dyplomatycznych w Omanie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Napięcie na Bliskim Wschodzie nie znika, sytuacja pozostaje niestabilna i trudna do przewidzenia. Na tle toczących się rozmów dyplomatycznych z Iranem i zaostrzającej się presji polityczno-gospodarczej USA ponowiły ostrzeżenie dla obywateli przebywających w Iranie.
Władze Stanów Zjednoczonych zaleciły swoim obywatelom jak najszybsze opuszczenie Iranu. W piątkowym komunikacie wirtualna ambasada USA w Iranie ostrzegła przed możliwym ryzykiem odwołania lotów i ograniczoną możliwością udzielenia pomocy konsularnej. Amerykanie przebywający w tym kraju zostali wezwani, by – o ile będzie to bezpieczne – rozważyć wyjazd drogą lądową do Turcji lub Armenii.
W oświadczeniu podkreślono, że obywatele USA nie powinni liczyć na wsparcie rządu w razie eskalacji kryzysu. W przypadku braku możliwości opuszczenia kraju zalecono znalezienie bezpiecznego schronienia, zgromadzenie zapasów wody, żywności i leków oraz pozostawanie w stałym kontakcie z bliskimi.
Amerykańskie władze apelują również o unikanie demonstracji, śledzenie lokalnych mediów i przygotowanie się na nagłe zmiany planów, w tym w ruchu lotniczym.
Konflikt USA – Iran. Ostrzeżenia dla obywateli
Podobne ostrzeżenie przypomniało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. MSZ podkreśla, że sytuacja w Iranie i na całym Bliskim Wschodzie pozostaje niestabilna, a dalsze pogorszenie bezpieczeństwa może skutkować zawieszeniem połączeń lotniczych.
Polscy obywatele przebywający w regionie zostali wezwani do zachowania szczególnej ostrożności oraz rejestracji w systemie Odyseusz.
Tymczasem w Omanie trwają rozmowy dyplomatyczne pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Prezydent USA Donald Trump ocenił je jako „bardzo dobre”, podkreślając, że Teheran – jego zdaniem – jest zainteresowany zawarciem porozumienia z Waszyngtonem.
– Wygląda na to, że Iran bardzo chce zawrzeć umowę – powiedział Trump dziennikarzom na pokładzie Air Force One, odnosząc się do rozmów prowadzonych w Maskacie przez jego wysłannika Steve’a Witkoffa z szefem irańskiej dyplomacji Abbasem Aragczim.
Media: Iran nie zgadza się na wstrzymanie wzbogacania uranu
Jednocześnie amerykański prezydent zaznaczył, że nie spieszy się z ewentualnym użyciem siły w razie fiaska negocjacji, choć w ostatnich tygodniach wielokrotnie groził Iranowi interwencją militarną. USA wzmocniły przy tym swoją obecność wojskową na Bliskim Wschodzie, a Teheran zapowiadał, że w razie ataku odpowie uderzeniami w amerykańskie instalacje w regionie.
Z informacji agencji Reutera wynika jednak, że podczas piątkowych rozmów Iran odrzucił amerykańskie wezwania do całkowitego wstrzymania wzbogacania uranu. Teheran ma być gotowy jedynie do dyskusji na temat poziomu i czystości wzbogacanego surowca lub alternatywnych rozwiązań, takich jak utworzenie regionalnego konsorcjum. Według źródeł Reutersa irańscy negocjatorzy ocenili postawę strony amerykańskiej jako bardziej elastyczną i uznali spotkanie za „dobry początek” dalszych rozmów.
Negocjacje nie objęły natomiast kwestii programu rakiet balistycznych Iranu ani jego wsparcia dla zbrojnych ugrupowań w regionie, choć Waszyngton sygnalizował wcześniej chęć rozszerzenia agendy. Obie strony zapowiedziały kontynuację dialogu.
Waszyngton zwiększa presję gospodarczą. Trump podpisuje dekret o cłach wtórnych
Na tle prowadzonych rozmów Waszyngton jednocześnie zaostrza presję gospodarczą wobec Teheranu. W piątek prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, które umożliwia jego administracji nakładanie tak zwanych ceł wtórnych na kraje kupujące towary lub usługi z Iranu – poinformował Biały Dom.
Zgodnie z treścią dekretu cła mogą zostać nałożone na towary importowane do Stanów Zjednoczonych z państw, które bezpośrednio lub pośrednio nabywają jakiekolwiek towary lub usługi z Iranu. Dokument nie precyzuje konkretnej stawki, jednak jako przykład wskazano poziom 25 procent. Trump zapowiadał wprowadzenie tego typu restrykcji już w połowie stycznia.
Równolegle Departament Stanu USA ogłosił w piątek sankcje wobec 15 podmiotów – należących do tzw. floty cieni, powiązanej z nielegalnym handlem irańską ropą, produktami naftowymi i petrochemicznymi. Według Waszyngtonu działania te mają na celu ograniczenie źródeł finansowania irańskich władz i ich aktywności w regionie.
Decyzje o sankcjach i cłach ogłoszono tego samego dnia, w którym w stolicy Omanu odbyły się kilkugodzinne negocjacje amerykańsko-irańskie.
-
Eksplozja w porcie, doniesienia o kolejnych wybuchach. Chaos w Iranie
-
USA gotowe na bitwę powietrzną nad Iranem. Wysłali specjalne samoloty


