W skrócie
-
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zgodził się na prośbę USA o użycie brytyjskich baz wojskowych do defensywnych uderzeń w irańskie magazyny i wyrzutnie rakiet.
-
Polityk podkreślił, że brytyjskie siły nie brały udziału i nie będą uczestniczyć w ofensywnych atakach na Iran.
-
Starmer zapowiedział współpracę brytyjskich i ukraińskich ekspertów z sojusznikami w Zatoce w celu zestrzeliwania irańskich dronów.
– Wczoraj Iran zaatakował bazę w Bahrajnie, niemal trafiając w brytyjski personel. Śmierć najwyższego przywódcy Chameneia nie powstrzyma Iranu, a jego podejście staje się jeszcze bardziej lekkomyślne i coraz bardziej niebezpieczne dla cywili – powiedział Starmer.
Zaznaczył, że decyzja o niezaangażowaniu się w ataki na Irany, była wynikiem przekonania brytyjskiego rządu, że „najlepszym wyjściem dla Iranu i dla świata jest porozumienie, w którym Teheran zrzeknie się wszelkich aspiracji pozyskania broni atomowej”.
Atak na Iran. Wielka Brytania deklaruje ws. udostępnienia baz wojskowych USA
– Moim obowiązkiem jest chronić brytyjskie istnienia. W powietrzu są brytyjskie myśliwce, działające w ramach skoordynowanych operacji obronnych, które już z powodzeniem przechwyciły irańskie ataki – wyjaśnił.
Polityk dodał, że „jedynym sposobem zatrzymania zagrożenia, jest zniszczenie pocisków u źródła, czyli w magazynach bądź wyrzutniach, służących do ich wystrzeliwania”.
– USA zwróciły się do nas o pozwolenie na używanie brytyjskich baz, do właśnie tego ograniczonego defensywnego celu, a my postanowiliśmy się przystać na tą prośbę – poinformował Starmer.
Szef brytyjskiego rządu zapowiedział także, że brytyjscy i ukraińscy eksperci pomogą sojusznikom w Zatoce w zestrzeliwaniu irańskich dronów. Iran odpowiedział na sobotni atak USA i Izraela, ostrzeliwujące bazy USA w regionie i Izrael. Siły państw grupy E3 – Francji i Wielkiej Brytanii – także stacjonują w regionie.


