-
Izrael przeprowadził prawie 100 ataków na cele Hezbollahu w Libanie w ciągu 10 minut, uznając, że zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie nie obejmuje Libanu.
-
Libańskie źródła bliskie Hezbollahowi przekazały, że ugrupowanie zaprzestało swoich ataków na cele w Izraelu po ogłoszeniu zawieszenia broni na dwa tygodnie.
-
Minister spraw zagranicznych Niemiec i prezydent Francji zaapelowali, by Izrael ograniczył działania w Libanie do samoobrony i obejmował ten kraj porozumieniem.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Mimo że Donald Trump powiadomił w nocy z wtorku na środę, że przez najbliższe dwa tygodnie będzie obowiązywało zawieszenie broni w walkach z Iranem, porozumienie to nie obejmuje jednego kraju na Bliskim Wschodzie.
Izraelska armia w dalszym ciągu przeprowadza ataki na Liban, tłumacząc, że uderza w cele powiązane ze wspierającym Iran Hezbollahem. Jeszcze w nocy sam Binjamin Netanjahu oświadczył, że wspomniane porozumienie nie dotyczy Libanu.
Zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie nie dla Libanu. Izrael wciąż atakuje
O kontynuowanych uderzeniach na libańskie miasta informował także rzecznik izraelskiego wojska Avichay Adraee. Polecił on także mieszkańcom południa kraju, aby ewakuowali się w bezpieczne miejsca.
Agencja Reutera podkreśla, że „stanowisko Izraela jest sprzeczne ze słowami premiera Pakistanu Shehbaza Sharifa, kluczowego pośrednika w rozmowach o zawieszeniu broni między USA a Iranem, który stwierdził, że zawieszenie broni obejmie Liban”.
Libańskie źródła bliskie Hezbollahowi przekazały natomiast agencji, że w środę rano, po ogłoszeniu zawieszenia broni na dwa tygodnie, ugrupowanie zaprzestało swoich ataków na cele w Izraelu.
Izrael uderza w Liban. Prawie 100 ataków w 10 minut
Siły Obronne Izraela przekazały w mediach społecznościowych, że w ciągu 10 minut zaatakowano prawie 100 celów Hezbollahu w Libanie. Jak ocenili, był to „największy skoordynowany atak na terenie Libanu od początku operacji ’Ryczący Lew’„.
Izrael uderzył m.in. w Bejrucie, Dolinie Bekaa i na południu Libanu, a celem były centra dowodzenia wywiadu, siedziby Hezbollahu i elitarne oddziały organizacji Radwan.
W innym wpisie zacytowano natomiast szefa sztabu generalnego IDF Eyala Zamira, który zaznaczył, że Izrael będzie nadal przeprowadzać ataki na organizację terrorystyczną Hezbollah i wykorzystywać każdą okazję operacyjną. „Nie narazimy na niebezpieczeństwo mieszkańców północnego Izraela. Będziemy nadal atakować z determinacją” – dodał.
W atakach Izraela, jak powiadomiło agencję Reutera Ministerstwo Zdrowia Libanu, setki osób straciły życie i zostały ranne.
Niemcy apelują do Izraela. Chcą zaprzestania ataków na Liban
Na dalsze ataki Izraela na Liban zareagował minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul, który skontaktował się w środę ze swoim izraelskim odpowiednikiem. Przekazał mu, że Izrael powinien ograniczyć swoje działania w Libanie wyłącznie do „koniecznej samoobrony” przed Hezbollahem.
– W rozmowie z izraelskim ministrem spraw zagranicznych, (minister spraw zagranicznych Niemiec – red.) opowiedział się za tym, aby Izrael ograniczył się do niezbędnej samoobrony przed Hezbollahem i nie wykraczał poza to – mówił rzecznik na konferencji prasowej w Berlinie.
Na działania Jerozolimy zareagował także prezydent Francji Emmanuel Macron. Jak zaznaczył, „sytuacja w Libanie pozostaje krytyczna” i zaapelował o włączenie tego kraju do porozumienia.


