Władze Ukrainy protestują przeciwko przyjęciu w izraelskim porcie Hajfa rosyjskiego masowca, który według Kijowa przewozi skradzione na okupowanych terenach zboże.
„Pływający pod rosyjską banderą Abińsk zawinął do portu w Hajfie 12 kwietnia z ładunkiem ponad 43 tys. ton pszenicy z terenów Ukrainy, znajdujących się pod rosyjską okupacją” – poinformowała dziennikarka Kateryna Jareśko z projektu SeaKrime, który śledzi nielegalną działalność rosyjskich statków.
Z informacji serwisu marinetraffic.com wynika, że Abińsk wyruszył w środę z Hajfy.
Rosyjski statek w Hajfie. „Naruszenie prawa międzynarodowego”
Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha poinformował, że rozmawiał we wtorek ze swoim izraelskim odpowiednikiem Gideonem Saarem m.in. o sprawie rosyjskiego statku. – Nie można pozwolić na ten nielegalny handel skradzionymi dobrami – podkreślił.
– Izrael nie byłby zadowolony, gdybyśmy zaczęli kupować od Iranu – powiedział ambasador Ukrainy w Izraelu Jewhen Kornijczuk portalowi „Times of Israel”.
Dodał, że władze izraelskie były już wcześniej informowane o sprawie. – To jawne naruszenie prawa międzynarodowego i umów dwustronnych – zaznaczył ukraiński ambasador.
„Times of Israel” dodał, że Ukraina domaga się od Izraela zatrzymania jednostki w porcie do czasu wyjaśnienia sytuacji.
Z powodu wojny na Bliskim Wschodzie handel morski jest zakłócony, nie jest więc jasne, czy zboże było przeznaczone dla Izraela, czy dla innego państwa – zauważył serwis Kyiv Post.
Ta sprawa może zostać uznana za naruszenie amerykańskich i międzynarodowych sankcji, nałożonych na Rosję i jej omijające restrykcje statki, co może być wyzwaniem dla izraelskiej dyplomacji – skomentował portal dziennika „Jerusalem Post”.
Sankcje na Rosję. Ostrożne stanowisko Izraela
Kijów od dawna walczy z prowadzonym przez Rosję eksportem zboża, uzyskiwanego z okupowanych terytoriów. Według Sybihy w 2025 r. Rosja sprzedała na międzynarodowych rynkach ok. 2 mln ton ukraińskiego zboża.
Po pełnowymiarowej agresji Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 r. Izrael nie przyłączył się do zachodnich sankcji, ale oficjalnie potępił inwazję. Mimo próśb Kijowa władze w Jerozolimie nie przekazały Ukrainie pomocy zbrojeniowej, lecz dostarczały pomoc humanitarną.
To ostrożne stanowisko tłumaczono m.in. izraelskimi interesami bezpieczeństwa w związku z wpływami Moskwy na Bliskim Wschodzie.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował w ostatnich tygodniach, że Rosja wspiera wywiadowczo Iran w jego atakach na cele w Izraelu i na Bliskim Wschodzie.
Biuro premiera Izraela Binjamina Netanjahu zabiegało w ostatnich dniach o rozmowę z Zełenskim, ale strona ukraińska jak na razie odmawiała – przekazał „Times of Israel”, powołując się na źródła z obu państw.
-
Ukraina ignoruje apele sojuszników. Wojna w Iranie pogarsza sytuację
-
Rosja przyjmuje cios za ciosem. Ukraina przeprowadziła potężny nalot


