Branża modowa jest jedną z najbardziej obciążających środowisko. Co roku na rynek trafia ponad 100 mln ton odzieży i tylko 1 proc. jest przerabiana na nowe ubrania.
Recykling ubrań stoi w miejscu. Pomoże AI?
„Recykling tworzyw sztucznych jest tak problematyczny, bo sami to skomplikowaliśmy. Lubimy jeansy z dodatkiem elastanu i już mamy produkt bawełniany z dodatkiem włókien syntetycznych” – tłumaczy dr hab. Michał Puchalski z Politechniki Łódzkiej.
Takie włókna potem trudno rozdzielić. Dlatego recykling odzieży jest teraz żmudny i kosztowny. „W przypadku marynarek mamy podszewki, guziki, suwaki, mamy inny materiał wierzchni, więc złożoność konstrukcyjna jest największym wyzwaniem” – przyznaje dr inż. Anna Bacciarelli-Ulacha z PŁ.
Teraz, jeśli stare ubrania trafią do ponownego przetworzenia, zazwyczaj nie robi się z nich nowej odzieży. To ma się zmienić za sprawą nowych unijnych regulacji.
Pomóc ma też sztuczna inteligencja. Naukowcy z Politechniki Łódzkiej pracują w międzynarodowym zespole, który wykorzysta potencjał sztucznej inteligencji do projektowania i produkcji odzieży przyszłości.
Tekstylia przyszłości mają być produkowane w bardziej przyjazny dla środowiska sposób, mają być trwalsze i prostsze do ponownego przetworzenia. „Jeżeli będziemy wiedzieć, skąd ten produkt pochodzi, to będziemy mogli zastosować przez sztuczna inteligencję technologie do ponownego wykorzystania, żeby bez skomplikowanych badan analitycznych wiedzieć, że tu mamy elastan, a tu poliester” – tłumaczy dr hab. Michał Puchalski.
Odzież z tworzyw sztucznych rozkładać się może nawet 200 lat, dlatego tak ważne by włókna jak najdłużej pozostawały w obiegu. Już niekoniecznie jako odzież. Mowa choćby o wykorzystaniu materiałów do wytwarzania peletu do druku 3D czy nawet… cegieł. Takie badania już są prowadzone – zdradza dr inż. Anna Bacciarelli-Ulacha.