„Dziś złożyłem rezygnację z członkostwa w klubie parlamentarnym PiS” – napisał w czwartek Janusz Kowalski na platformie X. Powodów swojej decyzji w tym wpisie nie podał. Nowe doniesienia opisała jednak Wirtualna Polska, która twierdzi, że rezygnacja posła ma bezpośredni związek ze sprawą upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto.

WP: kierownictwo PiS miało znać wątpliwości wokół posła

Według ustaleń Wirtualnej Polski kierownictwo PiS miało od pewnego czasu znać informacje, łączące Janusza Kowalskiego ze środowiskiem Zondacrypto. Portal podał, że w ostatnich dniach poseł rozmawiał z politykami PiS o wątpliwościach pojawiających się wokół niego w kontekście afery związanej z giełdą, która wstrzymała wypłaty i zostawiła tysiące klientów bez dostępu do środków.

Zobacz wideo Kowalski uderza w Domańskiego: Będzie się pan w piekle smażył

Jak relacjonuje WP, Kowalski miał uprzedzić ruch partii i odejść sam. Jedna z osób znających kulisy sprawy powiedziała portalowi nieoficjalnie, że posła „pogrążył anonim”, który trafił na Nowogrodzką i opisywał jego powiązania z giełdą.

WP opisuje cztery wizyty Kowalskiego w miejscach związanych z Kralem

Portal podał też, że pracownicy Zondacrypto opowiadali o co najmniej czterech wizytach Janusza Kowalskiego w katowickich lokalach, związanych z firmą i jej prezesem Przemysławem Kralem. Według tych relacji pierwsza wizyta miała mieć miejsce latem 2023 roku, druga na początku grudnia 2023 roku, trzecia w maju 2024 roku, a ostatnia w maju lub czerwcu 2025 roku.

WP zastrzega, że opiera się tu na relacjach świadków z otoczenia Zondacrypto. Według jednego z rozmówców portalu podczas wizyt posła w firmie „włączano zagłuszarki”. Wirtualna Polska podała też, że szczegóły tych wizyt znajdują się na estońskich serwerach spółki, a polskie służby prawdopodobnie już nawiązały współpracę ze stroną estońską w sprawie zabezpieczenia danych.

Kowalski wściekły. Zapowiada pozew

Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika również, że Kowalski miał pomóc w inicjowaniu relacji między Przemysławem Kralem a kierownictwem Telewizji Republika, którą Zondacrypto hojnie wspierała. Portal przypomina też, że poseł przez lata nie zabierał publicznie głosu w sprawach kryptowalut, a latem 2025 roku stał się jednym z najgłośniejszych krytyków rządowej ustawy o rynku kryptoaktywów.

W odpowiedzi na publikację Janusz Kowalski zapowiedział pozew. „Za kłamstwa odpowiecie w sądzie – wymyślanie, że jako wiceminister rolnictwa miałem w 2023 r. dwa razy spotykać się w sprawie kryptowalut, kiedy pierwszy raz zająłem się tematem w lutym 2025 r. (a nie w lipcu!) na [posiedzeniu zespołu parlamentarnego] Proste Podatki – to jest ściek tak głupi, że aż szkoda komentować. Nigdy w te[j] firmie nie byłem ani nikogo nigdy z tej firmy [nie] poznałem. Tematem kryptowalut zająłem się w 2025 r. dzięki podpowiedzi merytorycznej Radosława Fogla, że to ciekawy temat dla członka komisji finansów publicznych. Szanowna Redakcjo Wirtualnej Polski! To nie jest dziennikarstwo – to jest wierutne kłamstwo. Proces. Kropka. Tak brudnych insynuacji dawno nie widziałem” – napisał poseł. 

Republika: Kowalski ma zasilić Ruch Obrony Granic

Nowy polityczny kierunek dla Kowalskiego sugeruje z kolei Michał Jelonek z Telewizji Republika. Dziennikarz napisał, że według jego źródeł poseł ma zasilić szeregi Ruchu Obrony Granic kierowanego przez Roberta Bąkiewicza.

Jak twierdzi Jelonek, środowisko to prowadzi działania zmierzające do powstania parlamentarnego koła w Sejmie, a rozmowy są prowadzone także z kolejnym parlamentarzystą. Według tej relacji Ruch Obrony Granic myśli o samodzielnym starcie w wyborach parlamentarnych w 2027 roku i intensyfikuje działania wokół inicjatywy ustawodawczej, dotyczącej sprzeciwu wobec migracji i unijnego paktu migracyjnego.

Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia ze strony samego Kowalskiego, że rzeczywiście zwiąże się z tym środowiskiem.

Share.
Exit mobile version