Podczas posiedzenia Sejmu w środę 2 kwietnia doszło do awantury z udziałem Jarosława Kaczyńskiego i Romana Giertycha. Sprawa była kontynuowała w czwartek, kiedy prezes PiS stawił się w prokuraturze, gdzie został przesłuchany w charakterze świadka w związku z postępowaniem dotyczącym śmierci Barbary Skrzypek.
– Ale Giertych to jest człowiek, który – mam nadzieję – resztę życia spędzi w więzieniu. Bardzo poważna, artykuł 127, od 10 lat do dożywotniego więzienia. Według mnie uczestniczy w tym przedsięwzięciu i powinien uzyskać, choćby ze względu na tę śmierć, najwyższy wymiar kary, czyli dożywotnie więzienie – powiedział Kaczyński.
Jarosław Kaczyński chce dożywocia lub kary śmierci dla Romana Giertycha. Jest komentarz
Polityk Koalicji Obywatelskiej odniósł się do tych słów w mediach społecznościowych. „Jarosław Kaczyński domaga się dożywocia lub kary śmierci dla mnie. Podobnie straszył mnie 20 lat temu Lech Kaczyński” – napisał Giertych. „Przez ciekawość (zrozumiałą chyba) zapytam Jarku, czy karę śmierci poprzedzać będą tortury?” – zapytał polityk w innym wpisie.
Na konferencji prasowej zespołu KO ds. rozliczenia Prawa i Sprawiedliwości poinformowano o złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez posłów PiS, którzy wykrzykiwali w stronę Giertycha słowo „morderca”.
Giertych o skandalicznej wypowiedzi posła PiS. „Bierność ośmiela ich do kolejnych ekscesów”
Polityk Koalicji Obywatelskiej skomentował też na platformie X (dawny Twitter) wypowiedź Włodzimierza Tomaszewskiego z PiS dla TVN24. „Domagam się od prokuratury wszczęcia z urzędu śledztwa w sprawie powtarzanych od wczoraj gróźb, obelg, zniesławień kierowanych pod adresem moim, adwokatów uczestniczących w przesłuchaniu i prok. Wrzosek. Wasza bierność ośmiela ich do kolejnych ekscesów” – podsumował Giertych.